30 kwietnia 2013

Nowa stara maszyna


Wreszcie się zebrałam i pokażę Wam moją nową maszynę. Na razie general overview ;)

Panie i Panowie oto mój "nowy" Singer 760!
Maszyna kupowana na allegro, właściwie zupełnie w ciemno, nie widziałam ściegów jakie wykonuje, jedynie zapewnienie przez telefon, że działa. Do tego była to aukcja grzecznościowa, więc Pan, który ją sprzedawał niewiele  wiedział, co nie zmienia faktu, że był bardzo miły. Maszynę kupiłam (po negocjacjach ;)) za 400 zł z przesyłką kurierem.
Jeśli chodzi o rok produkcji nie znalazłam go na maszynie. Za to na pedale jest oznaczenie 04-74 co może wskazywać na kwiecień 1974 co oznaczałoby, że niedawno maszyna obchodziła swoje 39 urodziny ;O

[edit 05.05.13] Znalazłam numer seryjny ;) 42 147 198. Na stronie, którą znalazła Dominika (klik
są podane numery seryjne do 1899 r. (ostatni nr. seryjny w 1899 r. - 16 831 099). Instrukcja do maszyny jest z 1971 r. więc wersja z rokiem 1974 wydaje się  prawdopodobna :)



Pokrętło wyboru ściegu/trybu + pokrętło pozycji igły/szerokości ściegu


Dźwignia szycia wstecznego + pokrętło długości ściegu i innych cudów ;P  Płytka ściegowa i chwytacz rotacyjny (!)



Rzut oka na bębenek i szpulkę + zdjęta płytka ściegowa



Clou programu czyli - krzywiki



Pudełeczko na krzywiki ;) + pięterko pudełeczka z różnymi stopkami itd.


Oryginalne igły Pfaff  ♥ + kupione przeze mnie na allegro (klik) oryginalne niemieckie igły SINGER


Szpulki niestety nie współczesne (jakoś zupełnie o tym nie pomyślałam przy kupowaniu maszyny...) póki co znalazłam jedno miejsce gdzie je sprzedają wysyłkowo, jedna sztuka - 4zł ;/



 Nawlekanie nitki


Dostawiany metalowy stolik zwiększający pole pracy + żaróweczka


I coś o czym było w poprzednim poście 



Miejsce na krzywiki. Instrukcję wydrukowałam (można ją pobrać tu - po francusku ;))



Problemy na tą chwilę spotkane i (jeszcze) nie rozwiązane to brak ząbków na transporterze (WTF ?!?!?) oraz rozkosznie większe i szersze szpulki do bębenka, które póki co znalazłam tylko w sklepie w Niemczech (cena za jedną 6 zł i przesyłka 32 zł DHL - brakuje mi już emotikonek do wyrażenia moich uczuć...). Niestety o tym nie pomyślałam.

[edit 29.04] Co do transportera - mam taki jak tutaj - niewiarygodne (transporter bez ząbków...)


W związku z powyższym, byłoby mi ciężko gdyby nie udało mi się zamontować tego potwora ;O - stopki z górnym transportem. Pierwszy raz w życiu miałam coś takiego w rękach - rewelacja. Nic dziwnego, że wcześniej takiej nie miałam - nowa do łucznika kosztuje na allegro ponad 100 zł o_O (1/3 ceny mojej Kornelii 2004...)



Wkrótce pokażę Wam co ona potrafi czyli różne ściegi z wykorzystaniem tych wszystkich krzywików ;) Gdyby nie instrukcja, trudno byłoby mi to ogarnąć, ale z tą francuską spokojnie daję rade (i z jej rozumieniem też ;D)

[edit 13.05.13] - tutaj znajdziecie post o tym jak ten antyk szyje ;)


28 kwietnia 2013

Kto i gdzie produkuje maszyny do szycia?


Qui produit machines à coudre et où sont-elles fabriquées?


[wszystkie linki otwierają się w nowej karcie ;)]
[toutes les liens s'ouvrent dans une nouvelle fenêtre ;)]

Jeśli chodzi o maszyny marki Łucznik produkowane w Chinach - poczytajcie tutaj oraz tutaj. Firma ASPA, która parę dobrych lat temu kupiła Łucznika, bazując na tradycji i jakości starszych (polskich) wyrobów tej firmy i po drodze, niepostrzeżenie, przenosząc produkcję do Chin, robi niezły biznes na sprzedaży maszyn do szycia i "overlocków".
En ce qui concerne les machines à coudre Łucznik produites en Chine - lisez ici et ici. La société ASPA, qui il y a quelques années a acheté Łucznik, en basant sur la tradition et la qualité des produits anciens (polonais) de cette société et imperceptiblement déplaçant la production en Chine, fait de bonnes affaires vendant les machines à coudre et les "surjeteuses".


Mam troszkę doświadczeń z tą marką (już Chińską) i raczej nigdy nie pokuszę się o zakup tego sprzętu. Myślę, że prędzej kupię Łucznika wyprodukowanego 20 lat temu.
J'ai un peu d'expérience avec cette marque (déjà chinoises) et je n'achèterai jamais cet équipement, j'en suis sûre. Plutôt j'achetèrais la machine à coudre Łucznik produite il y a 20 ans.


 Singer, Husqvarna i Pfaff  - tutaj znajdziecie firmę, która obecnie jest właścicielem marek Singer, Husqvarna i Pfaff - SVP Worldwide. Firmą matką jest Kohlberg&Company - na ich stronie też przeczytacie o SVP Worldwide. Na stronie tej firmy ciężko znaleźć informację na temat miejsca produkcji ww.  maszyn. Według tego źródła* niektóre maszyny Pfaff i Husqvarna są produkowane w Chinach.
 Singer, Husqvarna et Pfaff  ici vous trouvez la société qui est maintenant propriétaire de marques Singer, Husqvarna et Pfaff - SVP Worldwide. Sur le site de cette société je n'ai pas trouvé l'information où ces ces machines sont produitées. D'apres cette source* certaines machines Pfaff et Husqvarna sont maintenant produitées en Chine.

Mam dziwne wrażenie, zupełnie nie wiem dlaczego, że wszystkie te firmy chcą nas zrobić w konia. Idziemy do sklepu i myślimy ooo Singer, dobra marka, solidne maszyny, to się nigdy nie zepsuje. Oooo Łucznik, polska tradycja, na pewno przeżyje jeszcze mnie i wnuki ją odziedziczą. A tu co - kupił se jakiś chłop jeden z drugim bogaty te MARKI, przeniósł produkcję do Chin i jedzie sobie na ich opinii i rozpoznawalności.  Myślę, że wiele, ale to wiele osób nie jest świadomych tego, że właśnie tak to funkcjonuje.
J'ai un étrange sentiment, nullement je ne sais pas pourquoi,  que toutes ces sociétés voulent nous duper. Nous allons au magasin et pensons ah oui c'est Singer, une bonne marque, des machines solides, elles ne tomberaient jamais en panne. En même temps  en Pologne: ah oui c'est Łucznik, une marque polonaise avec une longue tradition et sûrement elle marchera longtemps - nos petits-enfants l'hériteront. En réalité il était un mec  riche avec un autre qui ont acheté ces marques, ont déplacé la production en Chine et maintenant ils profitent de la renommée et de la reconnaissance de ces marques. Je crois que vraiment beaucoup de gens qui ne sont pas conscient du fait que tout cela fonctionne de cette façon.


Elna = Janome - Maszyny marki Elna są produkowane w fabrykach Janome.
Elna = Janome - Machines à coudre Elna sont produites dans les usines de Janome.


Janome (+ global site) produkuje w 3 fabrykach w Japonii, 1 na Tajwanie i w 2 w Tajlandii (źródło) przy czym znalazłam informację, że maszyny Janome z wyższej półki są produkowane w fabrykach Japonii*
Na ich stronie (klik) znajdują się szczegółowe informacje na temat firmy, tego co produkują, gdzie i jak. Wzbudza to moje zaufanie. A może to kolejna ściema?
Janome (+ global site) produit dans 3 usines situées au Japon, 1 au Taiwan et 2 au Tailand (source). J'ai trouvé une information assez importante que les machines à coudre haute de gamme  sont produites dans les usines au Japon.*
Sur le site internet de Janome (cliquez) on trouve des informations détailles à propos de la société, ce qu''ils produisent, où et comment. Cela inspire la confiance. Ou peut-être n'est-il  qu'une tromperie?
"Wszystkie fabryki posiadają certyfikaty jakości ISO 9002, dodatkowo fabryka w Japonii i Tajwanie posiadają obecnie najwyższy certyfikat ISO14001. 
Każda maszyna przed opuszczeniem fabryki jest sprawdzana pod względem jakości szycia, głośności pracy, wibracji." (źródło) + (o jakości na stronie Janome)
"Toutes les usiens sont certifiées ISO 9002, en plus les usines au Japon et au Taiwan possèdent actuallement la plus haute certificat de qualité ISO 14001. Avant de quitter l'usine chaque machine à coudre est contrôlée (qualité de couture, volume, vibration)(source). + (à propos de la qualité sur le site Janome)


BERNINA - wszystko wskazuje na to, że maszyny zawsze były i nadal są produkowane w Szwajcarii* a pracownicy składający ręcznie maszyny i hafciarki absolutnie nie wyglądają na chińczyków (klik
Bernina = VERITAS (Niemcy) oraz NAUMANN (Niemcy)
BERNINA - tout porte à croire que les machines à coudre BERNINA ont toujours été et conitnuent d'être produitées en Suisse* et les employés qui assemblent à la main  les machines à coudre et à border n'ont pas l'air des Chinois (cliquez
Bernina = VERITAS (Allemagne) et NAUMANN (Allemagne)


Baby Lock - overlocki są produkowane w Japonii, podobnie jak niektóre overlocki marki Janome.*
Baby Lock - les surjeteuses sont produités au Japon, comme certaines surjeteuses de Janone.*


MERRYLOCK -  Merrylock to marka, overlocki produkuje firma TSANG YU INDUSTRIAL CO., LTD. - Taiwan (źródło)
MERRYLOCK - Merrylock c'est une marque, les surjeteuses sont produitées par TSANG YU INDUSTRIAL CO., LTD. - Taiwan (source)


TOYOTA - AISIN SEIKI CO, LTD produkuje dla nich Elite Sewing Machine Manufacturing Company Ltd. (Taiwan)
TOYOTA AISIN SEIKI CO, LTDElite Sewing Machine Manufacturing Company Ltd. (Taiwan) produit les machines à coudre pour Toyota

BROTHER - produkuje maszyny do szycia w Chinach (źródło)
BROTHER - produit les machines à coudre en Chine (source)

JUKI - domowe maszyny do szycia - Chiny, Wietnam / przemysłowe maszyny do szycia - Japonia (źródło) (niestety strona japońska i chińska nie są przetłumaczone na język ang. więc mogło mi umknąć coś co kryje się pod etc.)

TEXI - Tajwan? - nie mogę się dokopać do informacji żadnych, jedyne to info. od anonimowego użytkownika z tego bloga. Niestety z tej strony nie dowiemy się nic - nawet nie ma danych firmy. Doświadczenia z tą firmą(?) ma MarchewkowaArdente i Dominika - overlock i maszyna do szycia
[edit 06.05.13] Texi  produkowana jest dla Strimy w Chinach (źródło)
TEXI - Taiwan? - sur ce site il n'y a aucune information. J'ai trouvé seulement des informations provenant d'une personne anonyme sur cette blogMarchewkowaArdente i Dominika - surjeteuse i Dominika - machine à coudre ont une expérience avec cette société (?).  


Anonimowy
   [TEXI] To nie jest polska maszyna. Proszę nie mylić pojęć. Sprowadzona przez polskiego dystrybutora nie oznacza, że jest polskim produktem.
   Jeśli ta maszyna zostałaby chociaż zaprojektowana przez polską firmę, mogłabym się z Tobą zgodzić. Ale tak się nie dzieje. Te maszyny zostały kupione na Tajwanie. Przylepiono im markę wypromowaną przez polską firmę. Co najwyżej sprzedał Ci ją polski handlowiec, tyle polskości. A szkoda, bo byłoby mi naprawdę miło, gdyby była polska. A nie jest, dlatego nie myl pojęć proszę.
   Łucznik, tak jak Texi, wybiera w Chinach czy innej Tajlandii  przylepia własną metkę i sprzedaje. Apple wymyśla i projektuje, a następnie zleca produkcję w Chinach. Tutaj jest różnica. Tak więc firma może i polska, ale produkt już nie.
Ciekawe czy to prawda...(?)


* źródło fr : 
klik

*lien fr: clicquez


Podsumowując:

Łucznik - Chiny
Singer, Husqvarna i Pfaff - raczej Chiny
Janome (+Elna)Japonia, Tajwan, Tajlandia - podobno trzymają jakość
BERNINA - Szwajcaria
Baby Lock - Japonia
MERRYLOCK - Taiwan
TOYOTA - Taiwan?
BROTHER - Chiny
JUKI - Chiny, Wietnam, Japonia (maszyny przemysłowe)
TEXI - Tajwan/Chiny

PS. Zdjęcie na początku to mała zapowiedź tego o czym już od dawna wspominam, czyli nowa maszyna do szycia :) Nawet Ci mniej spostrzegawczy powinni zauważyć jaka to marka ;)
PS. La photo au début de la note c'est une petite avant-première de ce que je vous mentionnais depuis quelque temps, ça veut dire une nouvelle machine à coudre :) Je crois que même ceux moins observateur devraient apercevoir quelle est sa marque ;)

Na koniec coś do pooglądania - o zaplanowanej nieprzydatności produktu/ planowanym postarzaniu produktu - tzw. spisek żarówkowy (dzięki za link Anonimowy :))
http://www.youtube.com/watch?v=uKRgMy3yaBI&list=PLCCEFDAA6EA504AEB

26 kwietnia 2013

Podsumowanie IX


Dzisiaj czas na IX podsumowanie :)




Myślę, że od dziś oprócz "zwykłego" uwalniania tkanin możemy pouwalniać się od UFOków (UnFinished Objects)  czyli coś co dotyczy prawie każdej/każdego z nas niestety.

Kamila postanowiła zmobilizować siebie i nas organizując akcję pozbywania się UFOków

Bardzo chętnie do nie dołączam, chociaż boję się czy dam radę :P 

Myślę, że będzie to świetna motywacja do uporządkowania swojej szafy i pozbycia się na zawsze ubrań/robótek, na które już nie możemy patrzeć i nawet jak je skończymy to nasza nienawiść nie minie ;) 

Zwróćcie uwagę na świetną listę na panelu po prawej stronie u Kamili, która bardzo mi się spodobała, bo porządkuje szyciowo/robótkowy świat - 
w moim obecnie panuje chaos - marzę o takim porządku :D


RAZEM ZWALCZYMY UFO! :D



Wracając do tematu ;)
Od czasu ósmego podsumowania do akcji dołączyły:

M jak Magda
aleksandra-sz-szyje
Kameelperd
Aneta
Dorota
Zuzia

Serdecznie witam i zapraszam do uwalniania tkanin :]



W ciągu ostatniego miesiąca tkaniny udało się uwolnić:

2. Katta - torba
5. precidis - sukieneczka x 2, poszewka
6. UAreFab - spodenki x 2, tunika
8. LolaJoo - bluzka, sukienka x 2, spodnie, legginsy
15. Iris  - torebki z jeansu
19. Dorartthea - ściereczki, sukienka
28. GochaMi - bluzka, spodnie x 2, spodenki
30. Eduszka - krowa, jamnik, misie, lisałki :D, torby, pies, piórnik
32. robótkoweadhd - makatka
36. elau66wr  - poszewki
39. Projekt:SUKIENKA - bluzka, spódniczka
41. Gabridou - kosmetyczki
42. Aneta - spodnie i bluza, sukienka
49. katya - sukienka x 2, sukieneczka, bluzka z baskinką, spódniczka, bluzka, spodnie, bluzka
51. Nessa - spódnica
53Lizawieta - sukienka x 2
55.aleksandra-sz-szyje - torby, pokrowiec, królik
56.Kameelperd - organizer, spódniczka x 2, kołnierzyk., okładka na segregator, obszyte pudełko, princeska
57M jak Magda - fartuch, poszewka x 2
58. Aneta - torby
59. Dorota - spódnica, marynarka, spódnica maxi i mini, żakiet
61. zapomniana pracownia - torba, odszycie w bluzce



24 kwietnia 2013

O pruciu


Nie jestem fanką prucia. 
Je n'aime pas dépiquer.

Nie w tym sensie, że go nie lubię, (bo wszyscy pewnie nie lubią) ale dlatego, że często rzecz, która wymaga prucia tak bardzo mi zbrzydnie przez to, że nie leży tak jak trzeba i że czuję, że tylko straciłam przy niej czas, że już nie mogę na nią patrzeć i wyrzucam. Wolę ją od razu wywalić, żeby nie patrzyła na mnie z kąta i nie robiła wyrzutów. Wyrzucenie staje się łatwiejsze przez to, że tkaniny bardzo często są pozyskane z ubrań z SH za grosze. Zawsze mogę spróbować zracjonalizować porażkę, myśląc, że przecież nauczyłam się czegoś nowego, że przecież lepiej trenować na tkaninach za 1zł niż za 40.
Il ne s'agit pas que je ne l'aime pas simplement, (sûrement personne ne l'aime pas) mais quand le vêtement qui nécessite d'être dépiqué, ne me va pas et je sens que j'ai perdu du temps en le cousant, je préfère le jeter à la poubelle. Je préfère le jeter tout de suite parce que j'évite qu'elle me regarde et me fasse des reproches. Le rejet est beaucoup plus facile du fait que le tissu provient de vêtements acheté dans la friperie (à très bas prix). Je peux aussi rationaliser la défaite, en pensant que j'ai appris quelque chose de nouveau, qu'il est préférable de m'entraîner à la couture en utilisant du tissu qui coût 1 zł au lieu de 40.

Z uporem maniaka kupuję "fajne" dzianinki jakby zupełnie zapominając o tym, że moja "nowa" maszyna 
(o której może w końcu uda mi się napisać :P) nie jest overlockiem, nigdy nim nie będzie a ściegi pseudooverlockowe to wielka ściema.
J'achète avec ténacité "très beaux" tricots tout en oubliant que ma "nouvelle" machine à coudre (qui bientôt va vous être présenté) n'est pas la surjeteuse, elle ne la sera jamais et des pseudo points de surjet sont une grosse arnaque.

Ale do rzeczy.
Revenons au sujet.

Pruliście kiedyś potrójny, gęsto ustawiony zygzak? Jeśli jeszcze nie, to stanowczo nie polecam, zwłaszcza jeżeli szew do rozprucia ma długość ok. 80 cm. Nie wiem po co zabrałam się za to prucie, sukienka już mnie tak wkurzyła, ( ze względów wymienionych w pierwszym akapicie) że o mało co nie wylądowała w koszu. Było mi jednak szkoda zwartej granatowej dzianiny, której użyłam na boki.
Est-ce que vous dépiquez  jamais le triple point zigzag? Sinon, je vous ne le recommande pas, d'autant moins que la couture à dépiquer a 80cm de longueur. Je ne sais pas pourquoi  je m'y suis pris, mais je ne voulais pas gaspiller le tricot utilisé pour les côtés.

Sprułam. W trakcie obejrzałam dwa 40-minutowe seriale...
Je l'ai dépiqué. En le faisant j'ai regarde deux séries TV de 40-minutes chaque...

Potem zszyłam ściegiem prostym i stwierdziłam, że jest fatalnie - szara dzianina jest cieniutka , przepięknie podkreśli wszystko co powinno pozostać w ukryciu, do tego ma taką delikatną powierzchnię, (jak rajstopy) że pewnie nie przeżyje pierwszego spotkania z niezbyt gładkim kuchennym krzesłem.
Ensuite j'ai cousu les parties de la robe au point droit et j'ai constaté que c'était une catastrophe. Un tricot gris est fin, il souligne parfaitement tout ce que doit rester caché. De plus il a une surface si délicat qu'elle ne survivra pas sûrement le premier rencontre avec la chaise de cuisine pas trop lisse.

Załamka.
Catastrophe.

Włączyłam kolejne seriale (co będzie z pruciem jak one się skończą? o_O) i "oddzieliłam" części granatowe od szarych. Szare wywaliłam, mam gdzieś ich wyrzuty.
J'ai trouvé donc les séries suivantes (qu'est-ce qui va s'est passé quand ils se termineront? o_O) et j'ai libéré des parties bleues foncées. J'ai jeté à la poubelle des parties grises, je me fous de leurs regrets.


Jeszcze przed serialami
Encore avant les séries


Podjęłam ostatnią próbę reanimacji boków, żeby jednak wyjść z tej tragicznej historii z twarzą. Poszukując w zapasach tkaniny/dzianiny (:/) na przód i tył sukienki znalazłam, o zgrozo, dzianinową spódnicę z SH za 1zł. Zupełnie o nie j zapomniałam. Tak to jest jak się od razu nie "przetworzy" materii ;) Spróbowałam. Przód zszyłam, tył zaszpilkowałam, nawet na rękawy do łokcia starczyło. Chyba coś z tego będzie ;)

PS. Wracając do spotkania Uszyj jasia w Katowicach, poszukałam znaczenia słowa szpilkować. To co nalazłam nieco mnie zaniepokoiło, szczególnie punkt 3...


Chyba zacznę używać wyrażenia "spięłam szpilkami" albo czegoś w tym rodzaju. Możecie coś zaproponować?


22 kwietnia 2013

And the winner is...


Dziś podam Wam oczekiwane wyniki Candy. Jeszcze raz przepraszam za opóźnienie, ale same widzicie co się tu dzieje ;)
Przekonać mnie starało się 30 osób :) Ciężko było mi zdecydować,ale w końcu wybrałam.......


Gratuluję i proszę o adres do wysyłki na mojego maila (zapomnianapracownia@wp.pl)

Wszystkim przekonującym dziękuję za zabawę :)


PS.  Podsumowanie akcji Uwalniania Tkanin troszkę nam się opóźni w tym miesiącu :)


21 kwietnia 2013

Uszyj jasia - mission completed!


Uszyj jasia - mission accomplie!

Pewnego dnia, pewna mama... ;)

 Uszyliśmy 584 poszewki w 9 godzin!
Nous avons cousu  584 enveloppes des oreillers en 9 heures!

(zdjęcie pochodzi z bloga Wioli)

W akcji szycia poszewek udział brały blogerki:

Wiolettabezdomna-szafa.pl

oraz :
Kasia Kachel
Kasia Gawlik
Krystynie Szczypka,
Barbarze Szczypka
Anna Ciapka
Małgorzacie Marchwiana i wiele innych

Zuza z Kasią G. dzielnie rwały podszewki (Asia też)



Nasz przemiły kamerzysta Max i dziewczyny w akcji


Tajemnicza dłoń (kto zgadnie?) i Natalia


Kornel, ja i Susanna


Ja, Kasia G.  i mój pierwszy raz z overockiem ;) i DDTVN i ja 0_O (poniżej fotki od Wioli)


Się lansujemy z Asią (zwróćcie uwagę na zmianę miny kamerzysty po tym jak się odwróciłyśmy :P)


 Ja z aparatem i fotka grupowa z jaśkami :)


Poniżej moje zdjęcia


Karolina i piękne poduszki wyhaftowane i uszyte przez Zuzę






No i się udało :)
Bardzo się cieszę, że mogłam Was wszystkie znów spotkać i poznać nowe osoby :)
Chociaż było naprawdę bardzo dużo pracy, te 9 godzin upłynęło bardzo przyjemnie!
Więcej takich spotkań!!! :D

PS. Piszą o Nas:

Reportaż w DDTVN 

**********************************************************************************************

 Jeśli chodzi o wyniki Candy, myślę, że będą jutro - przepraszam za opóźnienie i proszę o cierpliwość :)