14 lutego 2016

Ogarnij się i zrób to sama




Ile sukienek może powstać z jednego wykroju?
Według mnie, tyle, ile wlezie (do szafy).

Jak to się robi?

Jeśli macie wykrój na rzecz, która dobrze na Was leży możecie dowolnie się z nim bawić. Przemodelować możecie sobie na przykład tak, albo jak Wam się podoba. Wykombinować możecie sobie co chcecie, koronkowe wstawki, rękawy z koronki, plecy z koronki, dół z koła, z półkoła, krótszy przód, dłuższy tył, kieszenie w szwach, wpuszczane, naszywane. Wydaje się, że to nie boli, narysować kreskę na wykroju, przeciąć i dodać zapas na szew.

Tylko po co się męczyć?

Jak się domyślacie, osobiście lubię takie zabawy. Głównie dlatego, że testowanie nowych wykrojów delikatnie mówiąc - słabi mnie. W moim przypadku zazwyczaj zawsze coś nie pasuje, a najczęściej coś bardzo nie pasuje. W związku z tym najczęściej wybieram Papavero, bo tam już mniej więcej wiem co mi zawsze nie pasuje. Czuję się bezpiecznie, znany wykrój jest jak comfort zone - w tym przypadku to nieprawda, że nic nowego się tam nie wydarzy. Jak widzicie w kolejce czeka jeszcze jedna kieca na bazie tego wykroju. Na razie mam zastój, bo zabrałam się za bezsensowną sukienkę, która pewnie wyląduje w koszu i za płaszcz, który nie wiem czy nie podzieli też jej losu. Aha, mam jeszcze niedokończone legginsy.

Jak jest z Wami? Nie tykacie wykroju, nic w niem nie zmieniacie i szukacie gotowca spełniającego wasze szyciowe fantazje? 
Czy może bierzecie wykrój w swojej ręce i robicie sobie i ciuchowi same dobrze?


1 lutego 2016

Wspólne uwalnianie tkanin / luty 2016


Początek kolejnego miesiąca - kolejnego, w którym będzie wiele okazji do uwolnienia tkanin z Waszych szaf / łóżek / lodówek.

Linki dodajemy przez miesiąc - linki do postów, w których pokazujecie rzeczy uszyte z zalegających tkanin w styczniu. 

styczniu nie poszaleliśmy w kwestii ilości, może w lutym będzie lepiej?
Jakościowo było super, wystarczy rzucić okiem na przykład tu i tu.