21 maja 2017

PO CO TO KUPIŁAM? #2 - SZYJ, AŻ USZYJESZ!



Nieczęsto niestety zdarza mi się kupić coś do przeróbki i od razu, najlepiej tego samego dnia, tę przeróbkę zrealizować lub choćby zacząć. 

Ten sam problem zauważyła pomysłodawczyni akcji Po co to kupiłam? Joanka-Z, budząc się pewnego dnia ze stertą rzeczy do przerobienia, których nie sposób było nie kupić, bo a) takie ładne, b) takie tanie, c) takie ładne i tanie, d) bo ktoś inny kupi a tak być nie może, bo to takie ładne i tanie. Niestety przemierzając bezkresy wieszaków w second hand jesteśmy bezustannie narażeni na spotkanie tanich i ładnych dawców idealnie nadających się do...no do różnych przeróbek.

Postanowiłam wziąć sprawy ubrania/poszewki w swoje ręce i zająć się tym problemem na poważnie.  

W takim przypadku kiedy już nie ma mowy, że nie kupię, choćbym miała jeść suchy chleb (którego jedzenie mi nie służy) i popijać wodą do końca miesiąca i kupię, to staram się przestrzegać pewnych zasad. Tak sobie mówię i staram się w to wierzyć, więc skoro ja mogę to i Wy uwierzcie:

W 4 krokach od zakupu dawcy do gotowej rzeczy 
- jak szybko zrealizować przeróbkę i nie mnożyć UFO


1. Pranie
Piorę dawcę od razu po powrocie z zakupów do domu.
Czasem pomijam punkt pierwszy. Znacząco ułatwia to sprawę, bo nie oszukujmy się, jak coś wisi na suszarce w łazience, to zdejmę to najwcześniej przy następnym praniu lub ewentualnie rano kiedy nie będzie mi się chciało iść po coś do ubrania a to z suszarki jest na wyciągnięcie ręki i daje radę**.
**Eureka! Odkryłam przyczynę dla, której chodzę co 2 tydzień w tych samych ubraniach.

2. Krojenie i szycie
Po powrocie do domu z nową zdobyczą od razu zabieram się do jej oprawiania. Muszę się śpieszyć zanim ostygnie zapał. Od razu, to znaczy zanim uda mi się usiąść przed laptopem na krześle, do którego tyłek magicznie przykleja się tak, że nie da się już wstać.


3. Szyj szybko i dobrze
Zasada, która według mnie powinna w miarę możliwości towarzyszyć przy każdej szyciowej twórczości - szyj, aż uszyjesz. Nawet jeśli w trakcie tracę zapał (tak, bywa, że zdarza się to aż tak szybko) bo efekty nie do końca są takie jak sobie wymarzyłam. Dlatego często staram się skupiać na rzeczach stricte użytkowych takich jak pościel, faruchy, pokrowce, narzuty czyli takich, których potrzebuję i staram się je wykonać możliwie jak najlepiej i jak najszybciej.

4. Pranie

Nie oszukujmy się, że najpierw uprałam a potem przerabiałam. Oczekiwanie na wyschnięcie a co za tym idzie bezsensowne i ryzykowne wydłużanie czasu pomiędzy zakupem i realizacją pomysłu na przeróbkę znacznie zmniejszają prawdopodobieństwo finalizacji projektu. Także uszyte rzeczy grzecznie pierzemy po uszyciu, żeby zachować higienę. Potem suszymy i prasujemy do zdjęć.

 Voilà, przeróbka gotowa!




Po co to kupiłam?
W tym przypadku kupiłam 1 bawełnianą poszewkę w kwiatowo-ptasi wzór i 1 dużą szarą bawełnianą poszwę z zamiarem uszycia pasujących do siebie poszewek na poduszki i jaśki. Pojawił się pomysł na pseudo patchwork na froncie, żeby do maksimum wykorzystać wzorzystą tkaninę.

Za ile i kiedy kupiłam?
Jak zwykle w nieocenionej skarbnicy second hand. Całkiem niedawno, za ok. 6zł za wszystko na przecenie.

Co z tego ostatecznie powstało?

Jak na załączonym obrazku, z dumą oświadczam, że powstało dokładnie to co powstać miało, czyli dwie poszewki na jaśki i dwie poszewki na duże poduszki. W dość krótkim czasie od zakupu dawców. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się ten plan zrealizować.


Moje dokonania w tym temacie: klik

Szczegóły akcji PO CO TO KUPIŁAMklik
Wszystkie wpisy Joanki-Zklik