30 kwietnia 2015

16 miesięcy razem


20 dni ciszy na blogu to sporo.
Możliwe, że za parę minut będzie to 21 dni.
Na chwilę wracam pokazać fotki ze spotkania.
Uprzedziły mnie już Susanna i Marta.

W XVI spotkaniu grupy Śląskie szyje! w Katowicach w Hackerspace Silesia udział wzięły:

Majka
Justyna
Magda
Dominika
 Kasia K. z córką

Podziękowania dla Susanny i jej męża za udostępnienie pomieszczenia
i wszystkim przybyłym za przybycie :)

Do następnego!




9 kwietnia 2015

Der zwei meister

jak uszyć stanik
Dzisiaj przymierzyłam sporo biustonoszy polskich marek.
Nawet jeśli chciałabym kupić coś na siłę to nie dałoby rady.
Oczywiście wszystkie biustonosze miały fiszbiny sięgające wysoko na mostek. 
Przy jednej z przymiarek udało mi się zrobić na mostku małą ranę.

W związku z tym zabrałam się za próbny model, tym razem z dzianiny, bez usztywnień.

Gumki przyszyłam nie takie jak trzeba, bo w okolicy takich jak trzeba nie było.
Biała to guma ramiączkowa, czarna na dole to zwykła gumka. 

Ogólnie szału nie ma, trochę krzywo i bez niezbędnych dodatków.
Oczywiście wersja bardzo próbna, nie do noszenia. Do noszenia to jeszcze daleko.
Może akurat nie stracę motywacji (albo schudnę) i coś ciekawego z tego wyniknie.


Kolejna próba - bawełniany bez usztywnień, bez fiszbin (bo i skąd miałam je wziąć).
W wersji strapless oraz nie strapless.



PS. Wiecie może gdzie dostanę gumę bieliźniarską z takim jakby meszkiem pod spodem?
Taką jaka jest używana w biustonoszach do wykończenia brzegów. 


7 kwietnia 2015

Der meister


Zaistniała nagła potrzeba przyodziania mojego jak się okazało biustu w rozmiarze 30G w biustonosz nie rujnujący budżetu. 
Za te 300zł kupię tyle tkanin/dzianin/dodatków bieliźniarskich, że powstanie z nich biustonoszy 30G, że ho ho.

Na drodze do tego wyśnionego biustonoszowego urodzaju stanął jeden problem - wykrój.

Nawet jeśli chciałabym go kupić, nawet za dolary - sorry, ale takich rozmiarów to nikt nie nosi.
Co innego też uszyć stanik na małe piersi, który nie ma ich podtrzymywać, 
nadawać kształt w sumie to zrobić je od nowa a jedynie ozdabiać. 

Hłe, hłe, hłe.


Coś pomierzyłam, narysowałam, uszyłam na próbę. Pomogło Papavero.
Trzeba trochę popoprawiać i chyba znaleźć inne usztywnienie niż cienki filc
- niestety miseczki formowanej termicznie sama sobie nie wyprodukuję.

Czy nie stracę zapału i coś z tego wyjdzie?