7 stycznia 2015

Brunatna niedźwiedzica / wspólne dzierganie #5


Pościk z zaskoczenia.
Na fb Makneta przypomniala mi, że dzisiaj środa :)
Będzie więc wspólne dzierganie bez czytania.

Czapka na zdjęciu jest już gotowa, ale jeszcze nie ma fotki.
Włóczka oczywiście z sh, druty używane z allegro.
W ciągu miesiąca zrobiłam 3 czapki. Jedną do kompletu z mitenkami i 2 dla mnie.

Jak dla mnie to sukces, bo w życiu zrobiłam 4 :D




22 komentarze:

  1. super .:) bardzo fajny roześmiany post.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) w takim kontraście do poprzedniego ;)

      Usuń
  2. Czy czapka niedźwiedzicy będzie miała uszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta już chyba nie, ale bardzo możliwe, że następna już tak. Tylko jak zrobić takie uszy na drutach/szydełku?

      Usuń
  3. Gratulacje! Ja tez myślę o mitenkach... ale chyba jeszcze nie w tym roku...:) W ogóle w życiu to robiłam tylko jakieś małe coś na szydełku w podstawówce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Liliana, chyba przyjdę do Ciebie na kurs robienia czapek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe no możę ;) a to proste jest bardzo :)

      Usuń
  5. Bardzo ładny początek i ciekawy kolor.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ładne zdjęcia! Ja też dotychczas robiłam mało czapek, bo mi po prostu nie wychodziły i w kółko je prułam, co zniechęcało mnie dodatkowo. Teraz biorę udział w wyzwaniu "12 czapek w rok" i już w grudniu zrobiłam 10 czapek! Sama nie wiem, kiedy. I udają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięuję :)
      Z robieniem czapek zawsze miałam taki problem, ze nie mogłam dopasować odpowiedniej szerokości na początku i prawie zawsze czapki były za ciasne ;) 10 czapek w miesiąc?! Szacun :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie powinnaś zostać Niedźwiedzicą :D
    Byłaby nie Zapomniana Pracownia, a Pracownia Niedźwiedzicy. Obojętne, czy sprytnej, czy brunatnej hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega pozytywne zdjęcia :D Nawet taka nieskończona czapa wygląda super, chociaż po cichu liczę na to, że ma misiowe uszka ;)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś też robiłam na drutach ale niestety już dawno tego nie robiłam. Fotunie po prostu mega energetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zięcia rzeczywiście tak pozytywne,że chce się spróbować robić na drutach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wynik, gratulacje :)) Dzięki za post naładowany pozytywną energią :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny czapkowy sukces i drutowa sesja zdjęciowa, oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  13. och jak pieknie nam pokazalas ''drutowanie'' Zacheca, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Czapki to chyba najbardziej wdzięczny element do dziergania. Uwielbiam je i mam zdecydowanie więcej niż potrzebuję, ale nie potrafię się powstrzymać przed kolejnymi...

    PS. Sesja z drutami świetna!

    OdpowiedzUsuń