25 października 2014

Ubranko*


Skraweczki.
Reszteczki.
Ścineczki.

Zbieractwo to moje wielkie hobby.
Bo mieć a niemieć to wielka różnica.

Kiedyś nawet udało mi się poukładać te skraweczki kolorystycznie w woreczkach strunowych.
Przez parę dni był porządek. Potem potrzebowałam coś znaleźć.

...

Jednak cały czas myślę o uporządkowaniu skrawków. Np. na takim wiszącym tkaninowym regale.
O robieniu porządku niestety myślę podobnie jak o szyciu ubrań.

Wszystkie tkaniny to efekty rozbiórki ciuchów z sh + wełniany koc. Stanowczo lepiej sprawdza się niż poliestrowa ocieplina.

Lamówka to efekt wymianki z Terefere Lalki na pierwszym spotkaniu Śląskie Szyje.


Prujka - best quilter's friend...







*...bo wcale nie jest tak, że nie szyję ubrań.


36 komentarzy:

  1. Ależ śliczne ci wyszło to ubranko! Chomikowanie jednak popłaca :) Dzisiaj też mam w planach ubranko ze skrawków, tylko troszkę większe;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczne to ''ubranko'' ja z moich skrawkow to moglabym w takie ubrac dziesiatki .... :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o jej, ależ cudnie wygląda, tak jakby było przemyślane na osiem stron, znaczy nie piszę, że nie jest przemyślane...ale wygląda tak bezbłędnie! wielkie wow!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) W sumie było przemyślane i zaplanowane a do tego jeszcze wymierzone i skalkulowane :P

      Usuń
  4. Ubranko jak się patrzy i w prawdziwie quilterskim stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O mamuniu! Piękne ubranko! Robi wrażenie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne i jakie dopracowane! Super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, też jestem chomik, ale takich mini kawalątków już nie gromadzę ;-) Podziwiam cierpliwość!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!!Ładna praca i świetnie dobrane kolorki!No,ale wszystko "przemyślane,skalkulowane..." ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne. Żywe kolory, pasują do siebie, dodatkowo fajna lamówka i przepikowanie. Bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ejże, ale to jest ładne!!!! Takie malusieńkie skrawki i takie malusieńkie pikowanie... cudo :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie. Ja też zatrzymuję wszystkie skrawki z szycia. Ścinki po jednej uszytej rzeczy to jedna torebka strunowa. Mam już tego baaardzo dużo i też ostatnio myślałam, że trzeba zacząć to jakoś wykorzystywać bo utonę w tych resztkach. Tobie to wyszło naprawdę cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam!! Z takich małych kawałeczków!!!! To trzeba mieć cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne wdzianko :) nieodmiennie zachwyca mnie Twoja perfekcja przy szyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie to piękne :D Mi zawsze szkoda jest wyrzucać skrawki, nawet te najmniejsze. Zbiera mi się tego więcej niż dam radę wykorzystać, miejsca w szafach zaczyna brakować i muszę jednak wywalać to co jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też jestem zbieraczem resztek :D Jak większość szyjących pewnie :) No ale przecież zawsze się wszystko przydaje. Prujka niezastąpiona! U mnie nazywa się prutnik :) A Twoje ubranko po prostu zachwycające!!!!! Przepiękne! Idealne! Podziwiam wszystkich szyjących takie maleństwa za planowanie i wykonanie takich cudeniek. Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobry tytuł :) ale to śliczne ubranko chyba na jakąś elektroniczną istotę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. łojojoj, ale fajne !
    Ja już nie wierzę w to, że można mieć porządek w ścinkach i materiałach... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Nie wiem czemu, ale ja jeszcze wierzę :)

      Usuń
  18. Skąd ja to znam..te ścinki..ścineczki.. nie mogę nad nimi zawładnąć , a uważam że wszystko mi się przyda ! Muszę pójść na jakiś odwyk..
    Ubranko super ekstra..nie wiem..jak to robisz , że wszystko jest tak równo przepikowane.. i lamówka tak super przyszyta...po prostu łał !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Wyszło tak równo bo i dużo zabawy z tym było ;)

      Usuń
  19. ach jak ta lamówka pięknie przyszyta :)
    podoba mi się ta Twoja zajawka na to dziubdzianie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajawka na dziubdzianie :P Lubię sobie lamóweczkę ręcznie podszyć ;)

      Usuń
  20. Kompozycja kolorystyczna - przepiękna. Patchwork wydaje mi się o wiele ciekawszy i nowocześniejszy w takich mały formach. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No takie wielkie quilty to faktycznie trochę babcine, chociaż pewnie wszystko zależy od wzoru :)

      Usuń
  21. Podziwiam to piękne i wielkie dzieło skrawkowe! Nie mogę się napatrzeć... i ta lamówka - cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna i jaka dbałość o wykończenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięuję :) Lamówkę przyszywałam ręcznie na lewej stronie ;)

      Usuń
  23. Wełniany koc jest bardzo zbliżony do włóknin poliestrowych firmy Pellon. One mają taką właśnie filcową strukturę i świetnie się sprawdzają podczas pikowania. Wcale się nie dziwię, że wolisz użyć koca, niż zwykłej włókniny poliestrowej:) :)

    Pokrowiec jest perfekcyjny !!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne ubranko! Cud, miód malina. I w dodatku moje kolory, ach... Nabrałam ochoty na spróbowanie sił w patchworku.

    OdpowiedzUsuń
  25. Rewelacja. Świetnie to pozszywałaś i całe ubranko wyszło przepięknie.

    OdpowiedzUsuń