23 listopada 2013

Pierwszy raz Magdy


Tak jak obiecałam dziś post związany z szyciem.
Ciąg dalszy zmagań wespół w zespół z Magdą poznaną na Śląskie szyje z płaszczem z Burdy 10/2013 model 103
O modyfikacjach wykroju możecie poczytać i pooglądać tu.

To co nadal nie do końca trybi to:
- za ciasno z przodu pod szyją tzn. dopina się, ale mogłoby być lepiej
- poły płaszcza rozchodzą się na dole, pomimo, że nie jest zbyt ciasny w biodrach

Wszelkie sugestie, pomysły czemu tak jest i linki do instrukcji jak skorygować wykrój mile widziane ;)

A tak w ogóle jest to pierwszy płaszcz w wykonaniu Magdy - gratulacje :)


Tak, dobrze widzicie, flauszowy płaszcz szyłyśmy (w 99% Magda szyła:)) na Lidlowej maszynie SilverCrest. 
Pomimo pewnego oporu muszę przyznać, (tu marudzę na maszyny-chińczyków) że maszyna radzi sobie bardzo fajnie, lekko przeszywa kilka warstw flauszu. Trochę za mocno traktorzy jak dla mnie, ale to szczegół w sumie.

Płaszcza jest tyyyyle, że Magdy nie widać ;)


Szycie w blasku SilverCrestowej żaróweczki, sweet focia szpikeczek ze szklanymi łebkiami i zcieniony szew w kształcie krzyża :D


Ręcznie zaszyłam dziurę do przewracania płaszcza na prawą stronę co by się do czegoś przydać. 
Pięknie wszyta kieszonka (worek kieszeni wszyty nie na linii szwu, ale troszkę poniżej) i rzut oka na wieszaczek zrobiony na szydełku z muliny.


Podszewka w rękawie i na dole płaszcz- jak ze sklepu!


Cały płaszcz bez modelki, bo niewyjściowa była dzisiaj czy coś...ale nie martwcie się - jeszcze ją w tym płaszczu dorwę ;)
(Płaszczowi brakuje jedynie przyszycia zatrzasków i wyciągnięcia fastrygi :))

Wszyscy mają żuka - ma i Magda!


Czy Wy macie już swojego żuka? Może inne płaszczyska na tą rzekomo zimę stulecie?
A może przed Wami też pierwszy płaszczowy raz?
jak uszyć płaszcz

65 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, sporo pracy było, ale się udało :)

      Usuń
  2. po pierwsze piękny kolor , podszewka też ciekawa :) podziwiam i zazdroszczę bo ja jeszcze nie znalazłam na tyle czasu żeby uszyć sobie płaszcz
    nie przemawia do mnie fason ale wszystko piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Fason jak to fason każdy lubi inny :) Troszkę czasu jednak potrzeba na tą zabawę ;)

      Usuń
  3. Pięknie,pięknie :) Kawał dobrej roboty! Jestem jeszcze przed i to chyba daleko przed szyciem płaszcza ;) Nie wiem kiedy się zmobilizuję, żeby to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaszczyk wyszedł super i jeśli to butelkowa zieleń to już się w nim zakochałam :) Propo płaszczy sporo się ich naszyłam i uświadomiłaś mnie,ze było to dawno temu wiec czas o jakimś nowym pomyśle :) A burda chyba zacznie się zastanawiac nad swoimi wykrojami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Płaszczyk prezentuje się świetnie, bardzo mi się podoba jego kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i wyszedł bardzo fajnie ;). Kolor świetny na zimę :) za dużo już tej czerni na ulicach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda się wahała pomiędzy tym kolorem a amarantowym ;) to by dopiero było ;)

      Usuń
  7. Świetnie sobie poradziłyście!
    Mój skrojony żuk leży na dnie szafy i chyba za żadne skarby świata do niego nie wrócę, bo tyle przy nim przeróbek, że klękajcie narody.
    Jeszcze raz duże brawa i czekam na zdjęcia na ludziu, bo bardzom ciekawa jak to się układa na żywym organizmie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) O! Jak już skrojony to chociaż szpilkami spiąć zobaczyć trzeba jak leży a nuż wszystko będzie ok :) Spróbuję Magdę gdzieś w nim upolować jak już zatrzaski przyszyje ;)

      Usuń
  8. Nie mam i nie przemawia do mnie fason, a jak jeszcze czytam ile z nim roboty to już całkiem mi się nie chce :(
    Gratuluję wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Hihihi na pewno było nam prościej wytrwać bo byłyśmy 2 i fajnie się nam spędzało czas ;) Jakbym sama go szyła to chyba bym to rzuciła w kąt ;)

      Usuń
    2. no jakbym sama miała to robić to nawet by pewnie nie został wykrojony z docelowego materiału :D

      Usuń
  9. bardzo mi się podoba i fason świetny,ale to taka masa pracy z wykańczaniem!!!jak płaszcz uszyty to już wszystko inne mały pryszcz,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Prasowanie też długo nam zeszło :)

      Usuń
  10. Piękny płaszczyk!!! Jest idealny! Też taki chcę!!! I kolor Przepiękny...

    OdpowiedzUsuń
  11. no wiesz!!! Żeby mojego silver cresta do traktora porównywać :P
    Płaszczyk ma świetny kolor, z tym rozchodzącym się dołem to może obłożenie jest ociupinkę za długie i faluje przez to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :P no bo traktorzy troszkę ;)
      No chyba nie..., ale to chyba przez ten za ciasny przód u góry, bo Magda napisała mi, że dół się tak rozłazi jak przód u góry tak konkretniej dociągnie ;)

      Usuń
  12. cudny kolor, aczkolwiek model na pewno nie dla mnie, ale na wieszaku wygląda ładnie :) Ja jestem w trakcie szycia mojego pierwszego płaszcza. Jeżeli w ogóle będzie dało się go nosić to na zimę stulecia na pewno będzie się nadawał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Czemu miałoby nie dać się go nosić? Pamiętaj o podklejeniu przodu wkładem odzieżowym z klejem ;)

      Usuń
  13. ja znam ten problem bo juz kilka plaszczy z Burdy szylam i wymyslilam cos takiego, skracam przod , wyciecie szyji, sprawdz to sama jak zalozysz plaszcz chwyc przy szyji powyzej zapiecia i podnies do gory, zobaczysz sama zmiane, a plaszczak jest sliczny, sama sie do niego przymierzalam ale prawde mowiac Twoje uwagi o koniecznych zmianach mnie troche przerazily. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem o co Ci chodzi :)
      Nie zniechęcaj się, każda z nas ma inną figurę itd, machnij sobie na próbę z jakiegoś starego prześcieradła i będzie dobrze :)

      Usuń
  14. Fajny tytuł, fajne sweet focie, płaszcz - żuk też fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie zadowolić;)

      Usuń
    2. Chciałabym jeszcze dodać, że fajna fastryga. Ja bym jej nie usuwała:)

      Usuń
  15. Płaszczyk zapowiada się fajnie, ładny kolor, proszę o zdjęcia na ludziu ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. na śmiało iść na przeciw ziemie :) Ciesze się, ze udało się skończyć, ja szyłam swój w zeszłym roku- do tej pory się sprawdza i trzyma formę, co mnie niezmiennie dziwi, bo był pierwszy w moim życiu :)

    http://123rozneszwy.blogspot.de/2012/12/zima-zima.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda super i kolor bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam, że się Wam chciało, mój żuk dopiero przede mną ;) jak dobrze pójdzie.
    Fajnie, że nie czarny, tylko kolorowy. Gratuluję :))

    OdpowiedzUsuń
  19. W prawdzie nie pierwszy mój płaszcz, ale na tą zimę jest. Idzie Wam dobrze, ciekawa jestem Magdy w żuku.
    Co do rozchodzenia się płaszcza, linka nie mam, ale uważam, że trzeba by było przody dźwignąć trochę do góry-czyli podciąć podkrój szyi głębiej lub na ramionach. Sprawdzę jeszcze jak mam w książce. A na samym przodzie dodać,- na śr. przodu lub gdzie jest rękaw z pachą. Gdyby były większe szwy można by popuścić, ale to dodatkowa praca z pruciem. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tylko chce dodać, ze gdyby nie Liliana to płaszcz nigdy by nie powstał. Bo po pierwsze nie byłoby wykroju więc by się nie skroił potem. I dzięki temu że miałam komu pomarudzić płaszcz nie został rzucony w kąt, bo czego się nie tknęłam szło z nim źle (łącznie ze zrywaniem nitki :P). I oczywiście dzięki jej za to że spędziła ze mną około 25h w jednym małym pokoju w którym cudem wszystkie prace się odbywały (i jeszcze nawet mi nie powiedziała, że ma mnie dość :)) Dziękuję Ci bardzo :)!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajnie wyszło! I kolor prześliczny. Ja do płaszcza odwagi nie mam, chociaż wiosną kupiłam materiał i tak sobie leży i nabiera mocy urzędowej...
    Czytałam tu i ówdzie straszne historie o tym wykroju, ale Wy tak widzę - wespół w zespół :) I proszę jaki efekt!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Zawsze możesz na próbę sobie uszyć żeby zobaczyć czy dobrze leży :)
      A gdzie jeszcze czytałaś o tym płaszczu? Jakoś się nie natknęłam :)

      Usuń
    2. Bardzo ładny kolor płaszcza i dużo pracy przy nim, dlatego gratulacje dla Was, że się dziewczyny nie poddałyście:)))

      Tu jest notka o szyciu tego modelu: http://longredthread.wordpress.com/2013/10/05/bialy-plaszcz-oversize/

      Usuń
  22. No to należą Jej się podziękowania za cierpliwość i wytrwałość. Wierzę,że po takim doświadczeniu następna rzecz pójdzie już gładko.
    A z tego żuczka będziecie obie zadowolone. Wkleiłam zdjęcie tak na prędko, które mam nadzieję, pomoże rozwiązać problem.
    Dałam go do zakładki "pomoc techniczna' - w inny dzień postaram się poprawić jakość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję Ci bardzo za zdjęcia z tej książki - na pewno się przydadzą :))

      Usuń
  23. Płaszcz to dla mnie Mount Everest szyciowy :), więc tym bardziej podziwiam - naprawdę pięknie wyszło i ten kolor :) czekam na zdjęcie na właścicielce, musicie koniecznie pokazać, bo ten krój jest intrygujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Właścicielka płaszcza na pewno to czyta i się cieszy...i do sesji się szykuje mam nadzieję ;)

      Usuń
  24. Wygląda na to że będzie mega ciepły, więc można śmiało krzyknąć "Zimo na....j!" :D
    Aha, i zgadzam się z przedmówczyniami że problem rozchodzącego się dołu ma swoje źródło w podkroju szyi, jak się zepnie równo szpilkami od dołu (płaszcz założony na właścicielkę) to idąc w górę widać co jest nie halo. Można zapewne na kilka sposobów tą górę poprawić a każdy będzie dobry jeśli zadziała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wykrzyczałaś! ;)
      Dziękuję za radę, bardzo fajny sposób na pewno następnym razem skorzystam :))

      Usuń
  25. Płaszcz..no cóż mogę innego napisać oprócz tego , że wspaniale wygląda..! Super..i ten kolor.. Marzy mi się płaszcz za kolano w kolorze zieleni butelkowej..takiej ciemnej.. ach..och.. :D
    Pozdrawiam !
    PS. Mam tylko kilka takich dobrych szpilek , gdzie można takie kupić ? Niestety u mnie w mieście takich nie ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas w każdej pasmanterii są i są piekielnie ostre, można sobie krzywdę zrobić :P

      Usuń
    2. aleksandra - Dziękujemy :)
      Takie szpilko najłatwiej dostaniesz na allegro, np na tych aukcjach:
      http://allegro.pl/szpilki-szklane-matowe-150szt-32mm-20-i3737675418.html
      http://allegro.pl/szpilki-ze-szklana-glowka-w-pudelku-ok-175-szt-i3725433902.html

      Usuń
    3. Dziękuję za linki , u mnie w mieście niestety nie ma takich - jak mi pokazał sprzedawca jakie ma to mnie zatkało z wrażenia..- były takie z plastikową główką i zaśniedziałe..

      Usuń
  26. Też mam żuka :D
    W tym samym kolorze :D
    W tym samym czasie skończony co Wasz :D
    ...ale mój żuk nie jest płaszczem :D

    Zazdroszczę płaszcza! Zazdroszczę wspólnego szycia! Super tak wspólnie... nie? (jak napiszesz, że nie, to mnie trochę pocieszysz;))
    Bardzo jestem ciekawa płaszcza z magdową wkładką :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hę? Jak to???
      Coś słyszałam o sukienkach żukach ostatnio...

      :) Masz rację, było bardzo fajnie, chociaż też mocno męcząco (tak na pocieszenie piszę ;))

      Usuń
  27. Poznaję ten wykrój:) Sama marzę o uszyciu płaszcza... na razie tylko sukienki, gratuluję wytrwałości i świetnego płaszcza:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapraszam po wyróżnienie :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda bardzo profesjonalnie :) Cały przód podklejałyście wkładem?
    A co do rozchodzących się dołów to wyglądają jakby one proste nie były, może przy tych wszystkich modyfikacjach coś namieszałyście i zgubiłyście pion :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))) Tak, cały przód podkleiłyśmy.
      Właśnie nie zgubiłyśmy pionu, bo sama osobiście sprawdzałam długą linijką ten pion i poprawiałam ;)

      Usuń
  30. Wyszło bardzo profesjonalnie, a jaki ładny kolor... Swojego żuka nie mam, na szycie płaszcza jeszcze się nie zdecydowałam ale wszystkim szyjącym ogromnie kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zainspirowałaś mnie do uszycia również pierwszego w życiu żuczka :) czy mogłabym prosić zdjęcie "na leżąco" ? plisss :) chodzi o to że będę wykrajać z innego płaszczyka ale nie wiem czy wykroić go w prostokąt czy ma być np zwężany u dołu bo niestety nie mam wykroju :( Będę bardzo wdzięczna. sowinska.s@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Nie mam fotki na leżąco, bo nie zrobiłam a płaszcz ma koleżanka ;) Jest lekko zwężany u dołu, taka "beczka". Rzuć okiem na ten rysunek techniczny:
      http://www.burda.pl/gfx/00/01/1b/35/technicalSketch/00-142x4o3_png/thumb_800x600_10.jpg
      http://www.burda.pl/wykroj/2013-burda-10-103
      Płaszcz zwęża się lekko ku dołowi a te cięcia poziome na dole ( te z kieszeniami) są wycięte po łuku tzn po ich zszyciu tkanina nie leży na płasko tylko troszkę się wybrzusza - ogólnie można nazwać kształt tego płaszcza mocno spłaszczoną beczką ;)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za wskazówki, pozostało mi brać się do roboty :)

      Usuń
  32. Ja jeszcze nie szyłam płaszcza i jak na pierwszy raz - wow - jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  33. Właśnie się zmagam z żukiem ale wiosennym. Wyglądam jakoś tak... pękato...
    Jak się nosił żuczek Magdy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To fajnie :) Z tego co wiem to dość dobrze, tylko troszkę za ciasny/wąski nam wyszedł pod szyją :)

      Usuń