22 września 2013

Spodnie dla mamy


Kolejny raz przedstawiam spodnie z Anny. Cały czas te same, cały czas na gumce, cały czas tak samo proste do uszycia.
Wykrój przeszedł kilka modyfikacji (klik). Jest to model 9 z Anny 1/2013 w rozmiarze 42. 
Szyjąc dla mamy dodałam po 1cm przy zewnętrznej części nogawek. Uszyte z tego samego gryzącego lnu ze stretchem co moje. Po praniu już nie kąsają.
Są bardzo mocno eksploatowanei jeszcze się nie rozpadły ;P

Spodnie, które szyłam dla siebie znajdziecie tu i tu.



Jeśli potrzebujecie, instrukcję szycia tych spodni możecie znaleźć tutaj.

Wiem, że nie do końca dobrze się układają, szczególnie z tyłu. Pewnie są na to jakieś mądre rady, których poszukam kiedy będę szyła kolejne spodnie dla mamy z tego wykroju. Obecnie nie mam na to mocy bo zajmuję się milionem innych rzeczy ;)

Przy okazji zapraszam do poczytania wywiadu ze mną tutaj
Jesteśmy sławni! Jak się z tym czujecie? ;)

44 komentarze:

  1. Dobrze się układają! Ważne że są wygodne i się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę sobie takie spodnie uszyć do spania, akurat fajna zasłona mi się trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. odstajęce na udach spodnie powinno skorygować ciut głębiej wycięte spodnie z tyłu przy pasku lub pokombinowałabym z zaszewkami. Ale zazwyczaj lekko głębiej wycięty tył robi sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dlaczego takie marszczenia sie robia z tylu na udach, mozna to jakos skorygowac tez, tez mi sie tak robi,??

      Usuń
    2. Dehaef - ciut głębiej wycięte spodnie z tyłu przy pasku? nie za bardzo rozumiem...głęviej wycięty tył czyli podkrój tyłu, tam fdzie szew przez środek idzie?

      Iza - jak znajdę jak to zrobić to dam Ci znać ;)

      Usuń
    3. tak delikatnie głębiej wycięty podkrój tyłu, aby spodnie lekko do góry poszły, kiedyś mi krawcowa zrobiła taki myk, tylko, że spodnie byłt typow garniturowe, spróbuj na starych wyciągniętych spodniach np :)

      Usuń
  4. Dlaczego ja boję się spodni w gumkę, przecież wyglądają na baaardzo wygodne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem właśnie ;) Są wygodne no i oczywiście prostsze do uszycia niż te z zamkiem :)

      Usuń
  5. Ważne żeby główna zainteresowana czuła się w nich dobrze. Pierwsze koty za płoty! Wywiad czytałam, ach ta sława ... naważniejsze, że na półki można nowe tkaniny wcisnąć! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Chodzi w nich namiętnie to chyba jest dobrze. Hihi no sława ;P

      Usuń
  6. Ubieranie własnej mamy to ciekawe zajęcie:D Ja sobie uszyłam bluzkę wczoraj i już wczoraj mama ją sobie ode mnie podebrała. A spodnie są spoko, jakbym takie miała to też bym je intensywnie eksplowtowała:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie przepadam za tym zajęciem, ale czasem muszę...marudzenie, że to nie tak, że tamto...
      Spodnie dają radę ;)

      Usuń
  7. Odważna jesteś z tym szyciem dla mamy :) A link do wywiadu jest zły :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No odważna, bo narażam się na marudzenie ;P Dzięki, link już poprawiłam ;)

      Usuń
  8. Bardzo fajne spodnie :) Kochana to Ty jesteś znana :) Czytałam wywiad - ładnie , ładnie !

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podobają te wstawki z kwiatkami. Super to wygląda :)
    A wywiad też fajny i jako uczestniczka tej akcji poczułam na sobie mały odblask Twej sławy!!!! hihihihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! To bardzo fajna zdobyczna bawełna :)
      :D

      Usuń
  10. Gratulacje wywiadu i samego pomysłu uwalniania tkanin :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne portki, zaraz oglądam wywiad ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne spodnie wyszły, skoro pranie robi cuda to tylko nosić. Wywiad czytałam, wypowiedź twórcza powinna poruszyć nowych uwalnia-czy.
    Nie wiem czy taką osobą jestem. Powodzenia w dalszych pracach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed pranie naprawdę piekielnie gryzły. Myślała, że ten dodatek stretchu sprawi, że ten len nie będzie taki gryzący, no ale jakoś tak nie bylo.
      Dzięki!

      Usuń
  13. Chyba sobie w kocu takie machnę :) tak się tylko zastanawiam, jeśli one są z nieelastycznej tkaniny, to wejdą mi bez problemu na tyłek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm no w kocu, bo zimno nadchodzi ;P Mam też takie z nieelastycznej i mi wchodzą, ale wiesz wszystko zależy od tyłka ;P Proponuję na próbę uszyć albo wykrój przed szyciem zmierzyć w newralgicznych miejscach ;)

      Usuń
  14. Miało być w końcu, zamiast w kocu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;P jasne, jasne. Przecież rozumiem, że zimno ;P

      Usuń
    2. No zimno, zimno, może spodnie w kocu, albo raczej z koca nie byłyby złe ;D Przynajmniej tyłek nie zmarznie... Jeśli już w te gacie wejdzie :)

      Usuń
  15. świetny blog :):) zapraszam do śledzenia mojego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie ma opcji, muszę takie mieć ;) chyba już wiem, co będę szyć w sobotę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Ach to cieszę się, że taką inspiracją jestem ;)

      Usuń
  17. Zazdroszczę każdemu kto potrafi tak szyć. Spodnie wyglądają na bardzo wygodne, wiec nic dziwnego, że dużo noszone. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Szycie samo w sobie nie jest trudne ;) To co bardziej wg mnie sprawia problem to dopasowanie wykroju do swojej sylwetki :)

      Usuń
  18. sprawdzony model spodni to jest to, dalej na jego podstawie można sobie poszaleć :) dobrze, że tkanina po praniu odpuszcza kąsanie, oj nie lubimy się z takimi gryzącymi tkaninami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja, to racja :) Można je teraz poszerzać, zwężać, dodawać zakładki itd :)

      Usuń
  19. Fajne te spodnie takie wakacyjne, wyluzowane.
    A co do akcji uwalniania tkanin - bardzo dobra inicjatywa :-)

    OdpowiedzUsuń