Dość niedawno powstała mała torebka insporowana wszechobecnymi "nerkami" (torebka na pasku na biodro). Miała mi służyć jako torebka na klucze i telefon w czasie biegania, ale jakoś mój zapał odszedł w niepamięć...a torebka została.
Nerka na pewno to nie jest, bo i kształt ma inny ;) Macie jakiś pomysł na nazwę?
Średnica to 14 cm, grubość 5 cm.
Przód i tył pikowanuy po skosie na pikówce, środek wykończony bawełnianą lamówką w celu ukrycia szwów.
Poniżej wszystkie 3 rzeczy uszyte z tej samej tkaniny:
- torebka
PS.1 Nadal ładnie proszę o głos w konkursie Letniej Akademii Szycia tutaj. Mój numer to 16 :)
Na dole strony jest link do głosowania (*oddaj swój głos*)
PS. 2 Nie wiem czy wiecie, ale jest takie fajne miejsce na fb, gdzie można sprzedawać i kupować niepotrzebne tkaniny i akcesoria krawieckie a także włóczki - grupa SZYCIOWY BAZAREK. Zachęcam do przyłączenia się, mnie samej już udało się pozbyć kilku niechcianych kawałków tkanin. Z drugiej strony istniejej niebezpieczeństwo, że się na coś skusicie ;P Ja jestem twarda, jeszcze ic nie kupiłam ;)
Bardzo ciekawa ta torebeczka na biodro. Widziałam już pare osób z takimi i muszę przyznać, że nawet bardziej mi się podobają niż te tradycyjne nerki ;)
OdpowiedzUsuńTeż mi się bardziej podobają okrągłe ;) Są takie hmmm nie wiszące i bardziej elegancjie i mniej się kojarzą mi z tymi pierwotnymi skórzanymi nerkami, które nosili i noszą sprzedawcy na targowisku ;)
UsuńŚliczniutka torebka: ) A za mną wciąż chodzi pomysł na taką biodrówkę i chyba też będę musiała przejść do działania: )
OdpowiedzUsuńDziękuję! Przyjemna i dość szybka praca :) Ty masz tyle pięknych tkanin to twoja na pewno będzie genialna no i resztki tak można zużyć ;)
UsuńWidzę, że doszłaś do wprawy z torebkami; super Ci wyszła i całkiem inna od reszty noszących torebeczki zwłaszcza w bieganiu. Dobry pomysł i oryginalny. :)
OdpowiedzUsuńZ torebkami bardziej niż z kosmetyczkami ;) Dziękuję!
UsuńŚwietny pomysł z tą torebką, przydałaby mi się taka, jak już będę umiała to na pewno sobie takową uszyję :)
OdpowiedzUsuńDzięki! Nie jest trudna do uszycia, sama wymyśliłam formę/wykrój. Jedyne co to trzeba troszkę pogłówkować żeby wszystkie szwy w środku się ukryły :)
UsuńŚwietna! Super Ci wyszła, a ten zamek jak odszyty - mistrzostwo świata :) Chyba sobie taką uszyję i znów zacznę biegać :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! Bardzo się starałam przy zamku wszystko tak obmyślić żeby był mega wypas i się udało :))
Usuńfajna :)
OdpowiedzUsuńładna :)
OdpowiedzUsuńSkoro nie nerka, to może wątroba? :D tak mi przyszło na myśl... wprowadzisz nowy trend! :D I zobaczysz, niedługo wszyscy będą meli nie nerki, ale wątróbki! :)
OdpowiedzUsuńHihihi a nie wiem jaki kształt ma wątroba ;P
UsuńSzalejesz Kobieto, szalejesz co chwila nowy pościk z nowym uszytkiem
OdpowiedzUsuńHehe no troszkę ;)
UsuńSprytna alternatywa dla wszechobecnych nerek. A mi się marzy okrągła torebka na długim pasku...
OdpowiedzUsuńOkrągłą torebkę fajnie się szyje, tylko trzeba wg. mnie dość mocno ją usztywnić żeby kstałt trzymała :)
UsuńCiężko nadążyć - jak to robisz, że tak szybko Ci to idzie, naciągasz czas cy co>??? :) A torebeczka super - mi też się nerki ze sprzedawcami kojarzą a ta jest właśnie zupełnie inna i ładna - a tak samo funkcjonalna:)
OdpowiedzUsuń;)) Mam trochę postów zapisanych w wersjach roboczych no i troszkę wolnego czasu na zbyciu też się znajdzie. Dziękuję, też podoba mi się to, że nie jest taka typowa ;)
UsuńPodoba mi się samo wykończenie- ale nie jestem fanem takich torebek, wiec mi ciężko ocenić :(, Za to bardzo dziękuje za wskazanie Bazarku na fb! :)
OdpowiedzUsuńNie szkodzi ;) Nie zawsze musi się podobać. Proszę bardzo, bazarek to bardzo fajna sprawa ;)
UsuńBardzo oryginalna ta nie-nerka:) Podziwiam dobór tkaniny do kształtu, masz do tego dar;)
OdpowiedzUsuńAch dziękuję ;) Jakoś tak ta okrągła mi się wymyśliła ;)
UsuńSuper torebka:) ostatnio szalejesz z wszywaniem zamków po łuku:)
OdpowiedzUsuńHaha tu akurat nie było problemu bo wszystko się robi na płasko :) Dzięki!
UsuńMogę zmałpować? Bardzo mi się podoba. Od niedawna używam starej mężowskiej nerki na chodzenie po lesie, bo jest wygodna, klucze od auta i telefon zawsze są na miejscu, ale jest tak obciachowa, że poza lasem ją zdejmuję i niedawno w efekcie tego obciachowego zdejmowania straciłam jeden komplet auteczkowych kluczy.
OdpowiedzUsuńNo nie wiem, tak troszkę może ;) Nie no obciachowych nerek to nosić nie można...
UsuńObiecuję, że jak już powstanie, to będzie tylko troszkę podobna i że napiszę skąd pomysł i w ogóle!
UsuńOk, spoko ;)
UsuńOkrąglaczek świetny! Testowałaś już jego noszenie? Dobrze się trzyma? Ja się z nerką jajconię i wyjajconić nie mogę ;D One jednak bardziej przylegające ...
OdpowiedzUsuńDzięki! Jeszcze ine testowałam, ale kształt trzyma dobrze. Może dlatego, że jest przepikowana na ocieplinie/pikówce. Hihi jajconisz w sensie, że skończyć nie możesz? ;P
UsuńJo! Jakoś weny nie mam, może Ufoki mnie zmobilizują ... A ostatnio jeszcze przyuważyłam, taką jakby przyszytą do paska, tzn wiszącą poniżej. Nie wiem jak wytłumaczyć, ale wydawała mi się bardzo praktyczna. Poszukać muszę w sieci, bo jakoś za panem nie wypadało biec;) Może poprawki, wprowadzę (kiedyś;).
UsuńTo może chodzi o taka saszetkę z paskiem bardziej, jak piszesz, że to pan jakiś niósł ;)
UsuńKształt był nerki, tylko zwisającej niżej:) w nerkach paski wychodzą od boków, a to wyglądało, jakby nerka w klasycznym kształcie była uszyta bez pasków i przyszyta górną częścią do paska:)
Usuń