11 września 2013

Resztkowa kołderka


Kołderka powstała z resztek tkanin bawełnianych pozostałych po spotkaniu Uszyj Jasia w Sosnowcu. Kompletnie nie mam serca tych resztek wyrzucać...

Wierzchnia warstwa składa się ze 150 kwadratów (nie wierze kiedy to piszę :O) o wymiarach9 x 9 cm każdy. Kwadraty wycinałam nożyczkami. Obie strony są przepikowanie na ocieplinie, którą jeszcze miałam w zapasach (czyli mamy 2 warstwy ociepliny w środku.) Lamówka jest wykonana z tych samych tkanin co kołderka i przyszyta ręcznie w związku z czym właściwie nie widać miejsca zszycia. Na kwadratach pojawiają się różne dziwne stworzenia łącznie z bezwstydnym bocianem bez głowy ;P

Kołderka ma wymiary 90 x 135 cm, kolory są delikatne i pastelowe :)




Jak pewnie się spodziewacie jestem już nieco za hmmm... duża ;) na takie kołderki a w okolicy nie zidentyfikowałam żadnego dziecka jeszcze bez kołderki  więc jest ona na wydanie ;) 

W sprawie chęci wejścia w posiadanie powyższej kołderki piszcie na:   zapomnianapracownia@wp.pl

71 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Kolorów to akurat jej nie brakuje ;)

      Usuń
  2. Jejku! Ekstra! Super, ślicznie, słodko! Ja bym pod taką spała, a dziecku bym też kupiła za każde pieniądze (no, prawie) gdyby owo dziecko się nie odkrywało. a tak pozostaje mi podziwiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Hihihi mogę Ci doszyć takie troczki to go zawiniesz jak w kokon i zwiążesz heheheh

      Usuń
  3. Kurza melodia. Ile to pracy... Wycinania. Zszywania. Jestem pełna podziwu.
    Ale jak sobie pomyślę o tych resztkach, których też nie mam serca wyrzucać, to kiełkuje we mnie myśl, że może by tak spróbować...
    A bocian to chyba po red bullu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Hahaha! Wycinania mnówstwo, stanowczo łatwiej byłoby z matą i nożem, ale cóż..
      No jakbym wyrzuciła te skrawki to narzuty/kołderki by nie było a tak jest !
      Bocian wiadomo, nawet po dwóch :D

      Usuń
  4. ło...no to poszyłaś. Nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem pełna podziwu, że wycinałaś kwadraciki nożyczkami... wooow.... ja bez noża krążkowego już nie podeszłabym chyba do wycięcia takiej ilości łatek :))
    fajna taka kolorowa kołderka.... i ile tkanin uwolnionych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycinałam sobie filmy oglądając ;) Przeraża mnie to, że ręczne przyszywanie tej lamówki mi się podobało ;)
      Takie skraweczki to w sam raz na patchworkową kołderkę!

      Usuń
  6. Nożyczkami !!!!!to syzyfowa praca podziwiam , a kołderka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam syzyfowa, w końcu się udało ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  7. Sporo czasu zajęła Ci ta kołderka, ale warto było - mi się podoba ale teraz już wnuczek podrósł więc potrzebuje większą.
    Na pewno nabywca się znajdzie. Bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dość dużo czasu mi zeszło. Dziękuję :)

      Usuń
  8. Hi, hi, bociek rządzi:) Śliczna, jakieś dzieciątko będzie miało kolorowe sny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecudna :)! Bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Mnie w sumie też się podoba, chociaż na pewno mam do niej jakieś ale ;)

      Usuń
  10. Niektóre kawałeczki, to dla dziecka zgaduj zgadule ;-)
    bardzo podoba mi się pomysł wykorzystania tych resztek. Taka kołderka- "ku pamięci"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak też pomyślałam - tu pół małpy, tu pół bociana nic nie jest oczywiste ;)

      Usuń
  11. Piękna kołderka, uwielbiam zwłaszcza te uszyte z małych kwadracików: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na szczęście kwadraciki nie były zbyt małe (czyli np. 2 x 2 cm ;))

      Usuń
  12. O masakra, kobieto! To się narobiłaś... a jaka ciepła musi być ta kołderka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tak ;) Czy ciepła, to nie sprawdzałam ;) ale myślę, że dość ;)

      Usuń
  13. Piękna! Narobiłaś się. Chyba się wreszcie wezmę za patchowrkową kapę na łóżeczko córci dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zachęcam chociaż troszę roboty jest :)

      Usuń
  14. Podziwiam zacięcie :) dosłownie nożyczkowe cięcie :) hm... nie dało się temu boćkowi dopasować jakiejś głowy :) np. misia :) i powstałby miocian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miocian ;D No proszę bez takich makabresek ;) Dzieck by spać nie mogło ;D Dzięki!

      Usuń
  15. A czy wśród tych różnych stworzeń to małe wężyki i pchełki na tej kołderce są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małych wężyków nie widziałam a pchełek też nie ma, bo kot akurat obok nie przechodziił ;)

      Usuń
  16. Aleś "ugrzęzła" w tym patchworku ostatnimi czasy - ale efekty są trzeba przyznać piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna kołderka, a ty wytrwała! Jestem pod wrażeniem, szczególnie tego ręcznego przyszywania lamówki...
    Dla mnie to by była masakra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) JAkoś tak z rozpędu ją zrobiłąm, zaczełam i po paru dniach skończyłam. Jakbym odłożyła n bok to pewnie by sto lat czekała na skończenie. Ja lubię czasem coś sobie poszyć ręcznie przy filmie ;) Lubię mieć ręce zajęte ;)

      Usuń
  18. Podziwiam za cierpliwość, tyle kwadracików :) ale myślę, że sprawi dużo radości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je policzyłam to się przeraziłam, że aż tyle ich wyprodukowałam ;)

      Usuń
  19. przepiękna kołderka!!! i na pewno baaardzo cieplutka skoro aż dwie warstwy ociepliny ma w środku :D
    jak ja uwieeeelbiam takie kolorowe cudeńka!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! że Ty uwielbiasz to wiem, widziałam Twoją zjawiskową narzutę!

      Usuń
  20. Powiem ci tak: jakbym ja miała taką kołderkę, to bym pod nią siedziała i gapiła się na te małe kwadraciki, znajdując w nich ciągle coś nowego :D Uwielbiam kolorowe i dziecięce pościele... generalnie sen kojarzy mi się z dziećmi i jakoś nie umiem sama zrezygnować z wtulania się w poduchę, nakrywania pod nos, tak że tylko oczy widać i oglądania co się dzieje dookoła :) Z tej okazji też nigdy nie było ze mną problemu podczas choroby, bo z łóżka trzeba było mnie wyciągać, a nie do niego zaganiać :)

    Kołderka tak jak mówię: wielkie poszukiwanie, co to to jeszcze na niej jest, a co mi do tej pory umknęło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi pewnie tak ;) Na pewnie jest czego na niej szukać ;)

      Usuń
  21. piękna... i ciekawy pomysł... też mam mnóstwo ścinków z szycia jasiów... może kiedyś się takiej doczekam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Myślę, że nie ma co czekać tylko trzeba się brać do roboty!

      Usuń
  22. ale pocieszna ;d i ciekawa i... ORYGINALNA xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! No w sklepie takiej się nie kupi na pewno ;P

      Usuń
  23. Ale się napracowałaś! i te ręczne szycie lamówki! No szacun!Ale efekt jest! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No lamówka dała mi w kość, ale w sumie fajnie było :) Dzięki!

      Usuń
  24. Ojej, podziwiam ! Pięknie wyszła ta kołderka ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam , podziwiam.. wycinanie nożyczkami tyle kwadratów.. przyszywanie ręcznie lamówki..super ! Dziwię się czemu jeszcze nie zrobiłam sobie takiej dużej kołderki :) - odpowiedź prosta..jestem zbyt leniwa , zbyt wiele planuję , a trzeba zacząć to wszystko realizować tak jak Ty ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Możesz też zacząć po woli i wycinać te kwadraty gdzieś przy okazji jak Ci resztki zostaną ;) Albo spróbować taką narzutę z jeansu zrobić, dużo go tam masz z tego co u CIebie widzę ;)

      Usuń
  26. Piękna kolorowa kołderka, ja już kilka razy zabierałam się za szycie narzutki, kilka razy zaczynałam,ale idzie opornie, wycinanie elementów nożyczkami mnie dobija :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Hmm no mnie nie dobijało, podeszłam do tego tak, że oglądałam filmy i wycinałam jak leciało nie myśląc o tym ile jeszcze przedemną ;) i traktowałam to jako zajęcie sobie rąk w trakcie filmu ;P

      Usuń
  27. jeszcze bardziej mi żal, żem stara i duża ;) kołderka super, najbardziej mi się podoba ten bociani kuper :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka tam stara, jak siądziesz po turecku czy jakoś tak to też byś się zmieściła!
      Dzięki!

      Usuń
  28. Widzę że miłość do patchworku jeszcze Ci nie przeszła, a wręcz się pogłębiła :D No piękny owoc tej miłości tutaj Prezentujesz!!!śliczna, szkoda że już jestem za duża na takie kołderki ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! No pogłębiłą się i nie widać jej końca ;) Próbuję nowych rzeczy i bardzo mi się to podoba!

      Usuń
  29. Nożyczkami? Nie, ty jednak jesteś niemożliwa :D
    Jakiś maluch będzie się dzięki tobie bardzo cieszył...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nożyczkami, nie miałam innego wyjścia ;)

      Usuń
  30. ło matko - był pęcherz na ręce?

    pamiętam ten ból... spróbuj krążkowego noża (najlepiej małego, bo nim można też po łukach wywijać) - za nic nie wrócisz do nożyczek...

    no i nożem można też z "majkuta" jak Ci się ręka zmęczy:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pęcherz od nożyczek? Nie, bo ciełam pojedyncze kawałki i nie non stop ;) No i używałam takich nożyczek dla dzieci - małych i z plastikową rączką ;P
      Do noża trzeba ieć matę a to już spory wydatek..

      Usuń
  31. WOW, super, zazdroszczę cierpliwości, mnie by jej chyba nie starczyło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) W sumie to nie wydaje mi się żebym była jakoś specjalnie cierpliwa ;) Tak szybko chciałam zobaczyć efekt,że przez 3 dni tylko nią się zajmowałam ;)

      Usuń
  32. Ha ha ha co za zbieg okoliczności - właśnie opublikowałam posta o poszewce na kołderkę, którą podobnie jak Ty szyłam z kwadratów. Bardzo mi się Twoja podoba - jest fantastycznie kolorowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zobaczyłam Twoją poszewkę! Super Ci wyszła! I tyle kwadratów - szacun!

      Usuń
  33. bardzo ładna i czaso i praco chłonna solidnie uszyta i dokładnie wykończona, jednym słowem resztkowa na szóstkę!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Po prostu podziwiam za cierpliwosc w wycinaniu kwadracikow, za chec zszywania, przyszywania lamowki. Nie wuem czy zabralabym sie za taka robote.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Czasem lubię się tak pobawić, ale nie wiem czy dałabym radę gdybym np na co dzień się tym zajomwała ;)

      Usuń
  35. oooo widzisz! mnie podobna robota czeka, bo na Gwiazdkę mam taką/coś w tym stylu narzutę uszyć. To właśnie tę nazwałam ekspresową i mam nadzieję, że taka się okaże! :)
    Kawałki mam w podobnej tematyce, tylko nie są pastelowe :D

    Matko... i kto by pomyślał, że z takich naprawdę mało ciekawych kawałków (przecież widziałam na żywo), powstanie taka urocza kołderka, że dziecko będzie miało zabawę... "kto pierwszy znajdzie zadek bociana, albo zielonego kwiatka?"

    Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Hihi a ona z kwadratów po prostu będzie czy jakaś bardziej skomplikowana?
      No właśnie one już bardzo mało ciekawe były i szukałam na nich jakiś zwierzątek itd ;)
      Najbardziej przeraża mnie to, że stos tych restek mało co się zmniejszył...i pudło dalej stoi..

      Usuń
  36. matusiu kochana!!! nożyczkami???? mistrzostwo świata w pracowitości :) śliczny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  37. No tak bocian się po prostu wypiął! Zabawa może być przednia, z serii zgadnij co to może być! :D Podziwim za to wycinanie:)

    OdpowiedzUsuń