5 maja 2013

C'est incroyable! Ten antyk* szyje!


C'est incroyable! Cet objet ancien* coud!



*Oczywiście chodzi o mojego brand-new Singera 760 ;)

Co więcej, przeszywa do 24 warstw grubej bawełny (resztki z IKEI ;)) 
De plus,  il coud 24 warstw du cotton épais (des restes venant d'IKEA)





Małe tulipanki wykonane przy pomocy krzywika. Śliczniutkie, no nie? Po prawej zygzak i ścieg prosty.
Petites tulipes faites à l'aide d'une came directrice double. Si belles n'est-ce pas? A droit le point zig-zag et le point droit.


Gniazdo na krzywiki i inne ściegi dekoracyjne.
La porte cames et des autres points décoratifs.



Oczywiście nie są to wszystkie dostępne ściegi, ale myślę, żę te które pokazałam robią już duże wrażenie ;)
Surement ce ne sont pas tous les points accessibles, mais je crois que même cette quantité fait une grande impression ;)


right side/wrong side


Poniżej fragment instrukcji który mnie niepokoi: "Twoja maszyna nie wymaga żadnego oliwienia, przy normalnym użytkowaniu"
Macie jakiś pomysły? Co to znaczy "normalne użytkowanie"?
Ici quelque chose qui m'inquiète: "Votre machine ne nécesitte aucun graissage, en condition normales d'utilisation".
Avez-vous quelconque suggestion? Qu'est-ce que ça veut dire "condition normales d'utilisation"?


PS. Pamiętacie o akcji uwalniania UFOków? Pierwsze podsumowanie już w poniedziałek ;)


59 komentarzy:

  1. łoo jestem w szoku :o ciekawe czy któraś z "dzisiejszych" domowych maszyn dała by radę! kopara do ziemi opada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihih te 36 warstw też by przeszyła, zaczęła nawet tak z 1 cm, ale pod stopkę już się nie mieściło i jak igła wchodziła w tkaninę (tzn. w te warstwy;)) to nie mogła do końca się wsunąć, bo za dużo tego było :) Nie chciałam zepsuć sobie mojego nowego Singerka, to dałam mu spokój ;)

      Usuń
  2. A mnie bardzo interesuje kwestia tych krzywików. Domyślam się, że do każdego ściegu jest inne takie ustrojstwo, ale gdzie się to montuje? Pod stopką? Pytam, bo ostatnio zastanawiałam się nad kupnem włoskiej maszyny Necchi (tak się chyba to pisze). Miała kompletne wyposażenie i właśnie mnóstwo tych krzywików (podobno ok. 200 ściegów) i to mnie trochę przestraszyło (choć cena była rewelacyjna - 250 zł)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu możesz sobie o Necchi poczytać i popytać: http://eduszka.blogspot.com/search/label/necchi%20supernova

      Na tej fotce sobie zobacz:

      http://1.bp.blogspot.com/-lZjwKsnbEDQ/UX7QhkS6XdI/AAAAAAAAFj8/61qipqiro88/s1600/Obraz-020.jpg

      Pod czarną szpulką z nićmi jest taka klapka, ją się podnosi i tam się montuje krzywik.

      http://1.bp.blogspot.com/-CtFGDWsxL9s/UYWVqnWyo5I/AAAAAAAAFuE/R9-qPFUUNds/s1600/Obraz-096.jpg

      Przy użyciu jednego krzywika można wiele ściegów różnych wykonać ;)

      Usuń
    2. Dzięki za linki, lecę pooglądać :)

      Usuń
    3. Byłam u Eduszki i aż się zaśmiałam - to ona właśnie kupiła tę maszynę, nad którą się zastanawiałam!
      Może z jednej strony i dobrze, bo jak piała maszyna potrzebowała mechanika, a ja tu w okolicy nie mam żadnego takiego magika, więc będę jeszcze polować :)

      Usuń
    4. w sumie to zastanawiające jak taki krzywik działa

      Usuń
    5. kobieto szyjąca - widziałam ostatnio husqvarnę na krzywiki na allegro za 250 zł, ale też ktoś już ją kupił ;)

      Kingowa - krzywiki są plastikowe i na nich są takie kształty dookoła wycięte albo odlane. W miejscu, w którym się je mocuje, są takie metalowe ruchome elementy, które po nich jakby "jeżdżą" w trakcie szycia - krzywik się obraca a te metalowe elementy maszyny przenoszą jakoś te kształty z krzywika na ruchy igły ;) Tyle wykminiłam z tego :P

      Usuń
    6. Po wizycie u Ciebie poleciałam od razu na Allegro i powiem Ci, że rzeczywiście tych starszych maszyn jest trochę i ciut, ciut. Coś czuję, że polowanie czas zacząć, bo mój Łucznik (też wiekowy) zaczyna szwankować, a poza tym nie ma żadnych ozdobnych ściegów, które czasami by się przydały. Nie mówię, że musi być z krzywikami, ale musi być cała metalowa i z różnymi ściegami, a nie to gucio plastikowe z Tajwanu.

      Usuń
    7. A ja Ci powiem ;D że w porównaniem z ebay-em UK to u nas na allegro nic nie ma! Niestety nie mieszkamy w UK ;P Gucio plastikowe z Tajwanu :P Wiem, że Susanna ma Husqvarnę podobno świetnie się spisującą, chyba Daisy, ale takie cudo ciężko dostać, bo raczej nikt tego nie chce sprzedać :P Husqvarna Lily też jest super (komputerowa, produkowana ok. 20 lat temu). Bezdomna Wioletta z Szafy ma łucznika starego, też mówiła, że jest super, tylko modelu nie pamiętam :) Jak masz ochotę to popytaj :) Tylko wiadomo - kupowanie na allegro to takie trochę ryzyko - ja kupiłam moją nie widząc nawet jak ścieg prosty szyje ;)

      Usuń
  3. Cudo! :) Hmm myślę, że po 36 warstwach powinnaś już ją naoliwić - to nie jest normalne użytkowanie :P :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha no w sumie nie jest :P ale wiesz, na co dzień tak nie szyję, w sumie nawet nie wiem co miałabym szyć, żeby to 36 warstw miało :P Problem jest w tym, że tak napisali w tej instrukcji i nie ma ani słowa GDZIE się to oliwi... zdjąć całą obudowę chybaby trzeba, bo nie ma zbytnio dostępu do części do naoliwienia...

      Usuń
    2. No w sumie też nie wiem, ale ja czasami mam problem z 12, więc zazdroszczę :(
      A co do oliwienia - kiedyś przyszedł do mnie mechanik od maszyn "starej daty" i specjalnie instrukcją się nie przejmował. Lał jak popadnie po wszystkich metalowych częściach, jak skrzypiało dalej to rozkręcał maszynę, wynajdował nowe części i tam polewał. Z maszyny dosłownie ciekło, ale od tego momentu nie sprawiała już problemów... Wniosek z tego taki, że wszystkie elementy gdzie się coś przesuwa/obkręca warto od czasu do czasu naoliwić :p

      Usuń
    3. Masz problem z 12 warstwami w sensie, że ścieg przepuszcza czy, że się tkanina nie przesuwa? Nie wiem czy takiej samosmarującej maszynie nie można zaszkodzić lejąc "gdzie popadnie' ;P

      Usuń
  4. Ale śliczne masz te wzory!!! I piękny równy ścieg, super-singer :) A do zrobienia wzoru wystarczy tylko krzywik czy musisz zmienić np. ustawienie szerokości ściegu?
    Ilość przeszytych warstw imponująca!
    Jak mnie tłumaczył mechanik, o ile maszyna stoi w suchym pomieszczeniu, jest w miarę regularnie użytkowana to nie trzeba jej oliwić częściej niż przy przeglądzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy :) Używając krzywików, właściwie nie zmieniam ustawień, żeby wykonać ten ścieg "podstawowy" który jest narysowany na krzywiku np. tulipany :) Kombinować trzeba dopiero jak się chce z 1 krzywika więcej wzorów. W instrukcji mam opisane konkretne ustawienia dla konkretnych wzorów, które można uzyskać z 1 krzywika :) Można też sobie eksperymentować ;) Nawet ścieg łańcuszkowy tam widziałam (serio!) ale jeszcze się nie odważyłam spróbować ;)

      Usuń
    2. A jak się przesuwa materiał, skoro nie ma tych ząbków? Pytam z ciekawości :)
      Ale szyje naprawdę super :)

      Usuń
    3. Pytaj ile wlezie ;)Zadziwiające jest to, że dobrze się przesuwa! Jeśli długość ściegu jest dobrze ustawiona (nie za gęsto) to tkanina się sama przesuwa. Przy robieniu tych próbek nie ciągnęłam ani nie posuwałam tkaniny. Kiedy założyłam tą stopkę z górnym transportem, tkanina przesuwała się zbyt szybko i pomimo ustawienia najmniejszej długości ściegu, ścieg był taki, jakby to powiedzieć, za rzadki.

      Usuń
    4. ale fajna jest Twoja Singerka, pełna niespodzianek :)
      czekam teraz z ciekawością na nowe uszytki na na nowej maszynie :)

      Usuń
  5. No to masz kombajn a nie maszynę! Te krzywiki są bardzo interesujące:))

    A jeśli chodzi o oliwienie to prosiłam parę miesięcy temu swojego partnera żeby mi zajrzał do mojej maszyny bo może trzeba tam gdzieś coś naoliwić to powiedział że jedyne co mogę robić regularnie to wymiatać kurz bo tam nie trzeba niczego oliwić. Nie wiem jak to tak ale on mechanik to się zna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no kombajn :D "Nie wiem jak to tak ale on mechanik to się zna:)" - hahahahaha na jak mechanik to pewnie się zna ;) Są takie samosmarujące się maszyny, jedynie tyle wiem :P

      Usuń
    2. Pewnie smarują się jak śpimy, albo krasnoludki odwalają tę robotę:P

      Usuń
  6. Mam husqvarnę taką właśnie nieoliwioną. Kupiłam ją.... w 2003r chyba, lub 2004. W 2012 roku latem wreszcie się nad nią zlitowałam i oddałam szwagrowi (inżynier mechanik;-) ) żeby do niej zajrzał, bo mnie nie stać jeździć do serwisu husqvarny do Krakowa. Jakoś ją rozkręcił, odkurzył...i tyle. A przepraszam, jeszcze mi pilnikiem ostrzył ząbki transportera "na tymczasem" (bo je zużyłam szyjąc przez około rok zarobkowo torby z grubego lnu w masowych ilościach- czyt. normalne użytkowanie) a prywatnie zamówić jakoś ciężko było jedne głupie ząbki.
    Jak pisze, że nie oliwić, to nie oliwić. Podobno to jakiś specjalny stop, i jak zaczniesz czymś smarować to zepsujesz.
    Wzorki fantastyczne, moja takich nie ma :-/ i tylu warstw nie uciągnie sama z siebie, można by przepychać ręcznie kółeczkiem ale co to za szycie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa no to już wiem co to jest normalne użytkowanie ;) Ja ząbków wcale nie mam i szyję ;) (jakoś:P). Ta też by pewnie nie ciągła, ale ma magiczną stopkę z górnym transportem :D

      Usuń
  7. Świetny zakup! Wielu radości z pracy z Singerkiem życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówiłam Ci, że ta stopka jest cudna :)
      a maszyna wymiata - moja nie ma takich fajnych wzorków (wcześniejsza miała i wtedy ich nie używałam... ale zawsze docenia się dopiero kiedy się coś straci :/

      robimy to podsumowanie jutro? na dobrą sprawę tylko my dwie coś uwoliniłyśmy, więc może dajmy trochę więcej czasu dla pozostałych dziewczyn?

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. No z tym traceniem to niestety prawda i to w każdej dziedzinie. Dla mnie podsumowanie może być później, trzeba innym też dać szansę ;P

      Usuń
  8. I tu się objawia kolejna wyższość starego nad nowym :) Życzę oby się dalej tak dobrze spisywała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że trochę pożyje ;)

      Usuń
  9. Przyznaję, możliwości krzywików robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, widzisz jak antyk szyje :D hihihh ;) zobaczymy czy będę tych wzorków używać ;)

      Usuń
  10. o matko i córko - masz cudo w domu!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze bombowa ta maszyna! I ściegi jakie piękne robi - prawdziwy rarytasik upolowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! No udało mi się ;) Twoja Husqvarna też jest super!

      Usuń
  12. Ha ha ha, to ja mam taki antyk, też na krzywki Singer 518 :-) Tylko tych krzywek nie mam tyle. Pewnie można by dokupić, jakbym gdzieś trafiła. tylko pedał niestety odmówił posłuszeństwa, potem przeszedł lift, potem mi spadł (sic!) a teraz to szyję jakby bez pierwszego biegu, bo od razu szybko i czasem się zacina i nie może przestać szyć (to jest dopiero frajda, zwłaszcza jak szyje gdzie popadnie). Teraz poluję na pedał ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! W tej maszynie w oryginalnym pedale zrobiło się zwarcie kiedy pierwszy raz próbowałam szyć, nagrzał się tak, że parzył w stopę, ale byłam tak podjarana próbowaniem, że nie zwróciłam uwagi...potem poszedł z niego baaardzo śmierdzący siwy dym a maszyna zaczęła szyć sama na max. obrotach o_O. Nie wiem czy też masz taki antyczny pedał z takim opornikiem węglowym? Tata mi przepioł do pedała od Łucznika i wszystko śmiga bez problemu.
      Tu o tym czytałam: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2402888.html

      Usuń
    2. Dzięki Kochana :-) Mój pedał ma problem natury innej nieco :-) Teraz jest już tak pokiereszowany po ostatnim upadku, że mu już żadna reanimacja nie pomoże. Czas na nowy, tylko ... szaa! ... żeby nie usłyszał na razie, bo nowego jeszcze nie mam :-) ♥

      Usuń
  13. Jak to działa - te krzywiki ? Bardzo jestem ciekawa.. Maszyna super..jejku jakie ściegi..i jakie grube materiały przeszywa - właśnie takiej mi maszyny potrzeba . :) będę takiej poszukiwała.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przy normalnym użytkowaniu, czyli tak jak moja mama np: raz do roku :D
    A tulipanki prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty - normalne użytkowanie raz do roku? Toż ja ją muszę wykąpać chyba w tym oleju :P Dzięki ;)

      Usuń
  15. Czekałam na to :D! Boskie są ściegi!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam Ciebie bardzo serdecznie.Pięknie i kolorowo tu u Ciebie.Pozwolisz,że się rozgoszczę,a w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny.Lidka

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany, ale mnie blogger zbombardował twoimi postami! A lepsze, że po kliknięciu jest info, że strona o podanym adresie nie istnieje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, sorry, próbuję się ogarnąć z ty Gooogle+ i średnio mi wychodzi...

      Usuń
    2. Hehe spoko, zdziwiłam się tylko o co chodzi:D

      Usuń
    3. Połączyłam sobie komentarze z g+, mogę odpowiadać jedynie na te, które dostałam już po tym połączeniu.

      Usuń
  18. Łoł, toż to prawdziwa perełka taka maszyna. Zazdroszczę pięknych ściegów;) Kiedyś, jak uzbieram duuużo pieniędzy, kupię sobie Janomkę ze ściegiem w kotki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam po Ci kotki ;P jakbym uzbierała duuużo pieniędzy to bym overlocka wolała niż kotki ;P

      Usuń
    2. Owerloka mam lidlowego:D A skoro mam być bogata, to jedno nie wyklucza drugiego przecież :P

      Usuń
  19. Pozazdrościłam ci tej maszyny i znalazłam na włoskim allegro model 740.Jutro mam ją już mieć.Kto wie jakie zrobi na mnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no to ładnie ;) Z góry uprzedzam, że pedał może być do wymiany, a nawet jak nie to lepiej to zrobić :) dasz linka do aukcji, pooglądałabym sobie ;)

      Usuń
  20. Aż zazdroszczę takiego cudeńka :) ja mam singer-kę bez tych wspaniałych dodatków i też jestem z niej zadowolona. Choć ostatnio często jest naprawiana :) wiadomo ....wiek swoje robi :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na prawdę to jeszcze nie korzystałam z tych "dodatków" przy szyciu czegoś ;)

      Usuń
  21. rewelacyjna jest ta Twoja maszyna, zazdroszczę... ja mam Janome QXL 605 i z większości ściegów nie korzystam....

    OdpowiedzUsuń