1 marca 2013

Kropelkowy kocyk + poduszka


Tkanina na ten kocyk jest zdobyczna i została przywieziona z pewnego spotkania. Zajmowała mi dużo miejsca w moich pudłach z zapasami a nie miałam co do niej żadnych planów.  Jako, że jest milusia powstał z niej kocyk dla małego Kacperka. W tym celu byłam zmuszona dokupić kawał polaru w celu wykończenia lewej strony futra. Jak możecie zauważyć tutaj, obecnie futra są u mnie na czasie ;) Nawet wczoraj oglądałam takie jedno ładne, ale się jakimś cudem powstrzymałam, bo to poprzednie nadal czeka na zużycie:)
Na zdjęciu poniżej możecie dojrzeć poszewkę już z poduszką w środku, o której pisałam tutaj.
Wymiary ok. 105  x 140 cm - w sam raz na jeszcze niezbyt długie nogi :)


Rzut oka na szczegół:


Podgląd prawej i lewej strony. Poduszka chmurka (zaznaczam, że to chmurka jakby ktoś przypadkiem nie zauważył) powstała z absolutnych resztek, w związku z czym kropelki niechlujnie się nie schodzą. Lewa strona kocyka oraz poduszki została wykonana z milusiego polaru, tego samego, którego użyłam do uszycia tych spodni dla małego. Została wypełniona ścinakami czarnego polaru z zapasów, zużyłam wszystkie, które posiadałam i poduszka jest stosunkowo "zbita".
Niechlujność prawej strony poduszki w niczym nie przeszkadza w jej kochaniu, oraz w chwaleniu się wszem i wobec, 
że ten koćik i poduśećke to ciocia uśiła i że jest milusi.


Kocyk często wchodzi w rolę dywanika, na którym świetnie można się bawić, a w razie czego położyć się i odpocząć. Kropelkowy wzór sprzyja nawiązywaniu rozmów na temat deścików i chmujek, czyli na temat aury permanentnie panującej za oknem ;)

Zauważyłam, że mały leżąc na kocyku nieustannie go gładzi i dotyka i sprawia mu to niemałą przyjemność. 
Ja w sklepie z tkaninami zachowuję się dokładnie tak samo :P 
Nie wspominam już o tym, że zasypiam z moją nową futerkową poduszką i moim grzejącym futrem.

21 komentarzy:

  1. Piękna! Nam do deścika i chmujki brakowało by pioluna :) Mam pytanie techniczne - czy takie coś trzeba jakoś przeszyć na środku czy nie? Z reguły takie dwuwarstwowe narzuty są pikowane, a to mnie zniechęca, bo ledwo szyć potrafię a co dopiero pikować. Nie rozjeżdża się? Przepraszam z góry, jeżeli uznasz moje pytanie za durne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadne pytanie nie jest durne i za pytania nie przepraszamy :) Też się nad tym zastanawiałam, ale nie mam wprawy w pikowaniu. W tym przypadku dodatkowym utrudnieniem byłby dość długi włos tkaniny w kropelki. Najpierw zszyłam 2 warstwy złożone prawą stroną do prawej, zostawiłam mały otwór wywinęłam i zaszyłam ręczenie. Spięłam szpikami brzegi, tak, żeby były równo i przestębnowałam całość (przeszyłam ściegiem prostym) ok 5 cm od krawędzi. W związku z tym wszystko się trzyma tam gdzie trzeba. Warto zwrócić uwagę na to żeby obie warstwy były identycznej wielkości i kontrolować ewentualne naciąganie się tkaniny (jeśli jest elastyczna). Pozdrawiam!:)

      Usuń
    2. Ja identycznie zrobiłam z narzutą na łóżko i się trzyma :)

      Usuń
  2. Fajnie mieć taką ciocię ;) śliczny komplecik.

    OdpowiedzUsuń
  3. Komplet świetny, a już myślałam że zemną jest coś nie tak, też głaszcze tkaniny zanim je kupię, dzięki jestem normalna♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jaj je głaszczę nawet jak już kupię, jeśli są wyjątkowo miłe :P

      Usuń
  4. Mój brat jak był mały lubił dotykać śliski materiał koszuli nocnej mamy albo mojej, i nawet miał taki okres że spał w koszuli nocnej;) Widać że chmurka i widać że razem z kocykiem tworzą mięciutki duet:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy takie futrzaste narzuty:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kocyki (miało być:))

      Usuń
    2. Ja też :) Chętnie bym małemu podebrała ten komplecik :P

      Usuń
  6. Dobry pomysł. A ciepły jest ten kocyk?

    OdpowiedzUsuń
  7. "koćik i poduśećke to ciocia uśiła" - rozwaliło mnie to zdanie:)
    rogal mi z gęby nie zchodzi :)
    fajny taki zestawik i tak - widać, że to chmulka, a co najważniejsze - właściciel jest zadowolony:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mając 2 latka tak się właśnie mówi ;) Kochany z niego dzieciak :) i ciocię docenia jak nikt :D

      Usuń
  8. Pamiętam te milutkie kropelki :)
    fajnie je wykorzystałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki. Musiałam je jakoś spożytkować, za dużo miejsca w szafie zajmowały :P

      Usuń
  9. Super kocyk, kropelki wyglądają uroczo. :)

    OdpowiedzUsuń