Biedny, leżał w szafce ponad rok... Właśnie tyle czasu minęło odkąd go widzieliście ostatnio.
Przy pikowaniu wykorzystałam ocieplinę z rozprutej poduszki na taboret, która przyjechała w paczce jako zabezpieczenie Singera 760 :)
Nie ma co, facet, który ją pakował postarał się aż za bardzo. Lamówka, którą dostałam od Terefere Lalki, świetnie pasowała kolorem do haftu. Lewa strona to uwolniona bawełna z poszwy z sh. Gdzieś coś czytałam o tym, że patchwork i pikowanie uzależniają i nie wierzyłam...do wczoraj... Te krzywe, te wypukłości, to jak maszyna pięknie sunie po tkaninie mrrrr i potem prościutkie lamowanko - miód i malina normalnie :D
Coś co powstało (bo nie wiem jak to nazwać :P) zawiśnie być może w kuchni na ścianie. Zostało mi jeszcze troszkę lamówki na uszka ;)

Przy pikowaniu wykorzystałam ocieplinę z rozprutej poduszki na taboret, która przyjechała w paczce jako zabezpieczenie Singera 760 :)
Nie ma co, facet, który ją pakował postarał się aż za bardzo. Lamówka, którą dostałam od Terefere Lalki, świetnie pasowała kolorem do haftu. Lewa strona to uwolniona bawełna z poszwy z sh. Gdzieś coś czytałam o tym, że patchwork i pikowanie uzależniają i nie wierzyłam...do wczoraj... Te krzywe, te wypukłości, to jak maszyna pięknie sunie po tkaninie mrrrr i potem prościutkie lamowanko - miód i malina normalnie :D
Coś co powstało (bo nie wiem jak to nazwać :P) zawiśnie być może w kuchni na ścianie. Zostało mi jeszcze troszkę lamówki na uszka ;)

[to coś widoczne na ostatniej fotce to ta tablica na nici :)]
PS. .Jeśli chcecie śledzić na bieżąco ZP na fb to nie zapomnijcie kliknąć "obserwuj" i "otrzymuj powiadomienia" pod przyciskiem "lubię to".
Coś tam się pozmieniało i jak się nie poklika to potem się w aktualnościach nie wyświetla.
Aha i jeszcze coś nie związanego z tematem pikowania i makatek (?)
- jeśli nie odróżniacie zamków rozdzielczych od nie rozdzielczych ani suwaka od zamka
to zapraszam do poczytania mojego mega wypasionego artykułu o zamkach błyskawicznych na stronie Akademii Szycia.
Jaki fajny UFOk :) Szkoda by go było na podkładkę - jako zawieszka będzie na pewno lepiej wyeksponowany :)
OdpowiedzUsuńNowoczesna, pikowana wersja śląskiej makatki ;). Jeszcze jakiś napis i na ścianę. ;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Alicja
Ale super! Pikowanie mistrzowskie!
OdpowiedzUsuńPiękny ten hafcik "kuchenny". A może podkładka? Serdecznie pozdrawiam. Jola
OdpowiedzUsuńBardzo ładny ten Ufok, podobają mi się kolory, a to pikowanie - kolejny raz podziwiam :))
OdpowiedzUsuńŚliczności i ta lamówka, jak wisienka na torcie - Super :) Ja zawsze mówię, że to uzależnia :)
OdpowiedzUsuńDzięki :) No z lamówki jestem bardzo zadowolona :) No niestety, uzależnia, a myślałam, że to tylko takie gadanie :P
UsuńŚwietnie Ci to wyszło :) Mam pytanie co do pikowania , bo zawsze się nad tym zastanawiam - czy to pikowanie to sama robiłaś ? bo wszystko wygląda identycznie i nie wiem jak to się dzieje ,czy jest do tego jakiś szablon czy to taka maszyna.. :) bo czytałam , że są takie maszyny..hm..
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńTak, to pikowanie sama robiłam bez żadnego szablonu tzw. pikowanie z wolnej ręki :)
Oczywiście można używać szablonów, albo narysować sobie znikającym pisakiem linie pikowania. Tu możesz trochę o tym poczytać (ang.)
http://www.ohfransson.com/oh_fransson/2009/03/quilt-along-14-freemotion-quilting.html
Śliczna :) a ten obrazek z wieszaczkiem jaki fajny masz - pochwal sie :)
OdpowiedzUsuń:) A to nie obrazek :) to taki "stojak" wiszący na ścianie na nici :) Tu możesz go obejrzeć:
Usuńhttp://zapomnianapracownia.blogspot.com/2012/08/i-sie-doczekaam.html
Bardzo ładna ozdoba !!!!!
OdpowiedzUsuńBardzo ładny wzór i twór jakby podkładki, a uszko się przyda. Lamówka prościutka, więc masz czym się pochwalić. Pięknie wyszło, ozdoba jest.:)
OdpowiedzUsuń