15 sierpnia 2014

Nieaktualności


Trochę się spóźniłam.
 Tak wyglądał prezent na 26 maja.

Też macie dużo takich zaległych rzeczy do pokazania?
U mnie niektóre już czekają kilka lat...



A tak wygląda mój prezent.

Kolejny złom-czołg najcięższy ze wszystkich, które dotychczas miałam.
Na pierwsze piętro wnosiłam go z trzema przystankami.
Na razie nie działa jak powinien, ale może uda mi się go doprowadzić do stanu używalności.
Necchi Supernova - bynajmniej nowa.
rękawica kuchenna, komplet do kuchni, Necchi supernowa, vintage sewing machine


 

18 komentarzy:

  1. Komplecik Super :) A ta płytka ściegowa w maszynie genialnie rozwiązana - czy ona się kreci w koło?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprzęcior iście wojskowy :)
    Jw, płytka ściegowa mistrzostwo i jaka oszczędność materiału oraz miejsca do przechowywania :D
    Mam zaległe rzeczy do pokazania, ale u mnie jest tak, że jak nie pokażę od razu, to po miesiącu już mi się nie chce ich pokazywać... czasem jakiś wyjątek może... ale przeważnie mam wewnętrzną blokadę przed pokazaniem. Nie pytaj dlaczego, bo za choinkę nie wiem dlaczego tak mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałabym dodać - piękne pikowanie i masz śliczną lampkę!

      Usuń
  3. Świetny komplecik. I u mnie też gdzieś leżą takie zaleglaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny komplecik, taki prezent naprawdę od serca :) a maszyna bomba! tylko ustaw sobie teraz tą płytkę tak żeby igłą w tą małą dziurkę trafić :D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no ta mała dziurka to na razie nie wiem po co jest :P

      Usuń
    2. Ta mała dziurka na płytce służy do wykonywania szwów prostych :)
      Chodzi o to, że im mniejsza dziurka, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że Ci cienką tkaninę, czy dzianinę ząbki we wespół z igłą wciągną do środka.

      Usuń
    3. No niby tak, ale w taką małą to ciężko trafić ;)

      Usuń
  5. cudeńko, och pewnie ta osóbka z 26 maja była przeszczęśliwą mamą

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczęka mi opadła, niesamowity ten komplet jest :D Łał, nie mogę się napatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny prezent! ja mam masę zaległych rzeczy, dlatego staram się wrzucać na bloga w kolejności szycia i regularnie robić porządki ze zdjęciami, bo jakbym się zaniedbała to by było nie do ogarnięcia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Starsze maszyny jednak niezawodne i wytrzymałe. A prezent bardzo ładny i praktyczny. Takie kolory ja lubię - żywe. Takich rzeczy nazbiera się sporo i nie wszystkie pokazuje, jedne wylecą w kosmos a drugie czekają -może doczekają się bo warto...kto to wie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny ten komplet!
    Liluś zerknij do mnie, zrobiłam post o mojej Necchi, mam nadzieję, że Ci się przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Mam na razie problem z dokręceniem z powrotem tego koła, które się odkręca żeby nawinąć szpulkę i igła nie chce pracować..

      Usuń
  10. Skąd ja to znam... U mńie niektóre rzeczy już sie podniszczyly, a nadal o nich cisza na blogu... Wyrobiłas sie w pikowaniu - podziwiam... No i zazdroszczę maszyny... Moja kilka miesięcy temu odmówiła posłuszeństwa i wymieniłam ja na nowa... bez bajerow - zobaczymy ile pociągnie ;)

    OdpowiedzUsuń