19 lipca 2014

Czupakabra's bed


Jest sobota, ale nie będzie wpisu o spodniach.
Przyznajmy, że wszyscy mamy ich już trochę dość.
Wrócą na pewno za jakiś czas więc nie cieszcie się na zapas.

Tkanina uwolniona. Wypełnienie poliestrowo-bawełniane z poduszki z sh. 
Pikowane ręcznie w strategicznych miejscach poprzez przyszycie guzików od spodu.
Sztye bez wykroju i projektowane w trakcie.

Czupakabra szczęśliwa.
dog's bed

  


W trakcie nie było łatwo bo maszynie coś odbiło :D

14 komentarzy:

  1. WOW rewelacja :) Naprawdę śliczne! Nie dziwię się że Czupakabra szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super . A imie ma boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pieskowa kanapa pierwsza klasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. noooo świetne!!! mała kanapa Czupakabrowa ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ to jest luksusowa kanapa maskująca do snów specjalnych ;) Jak się Cz. dobrze wtuli to nikt go nie wyśledzi :D
    Kapitalne jest to legowisko. A Czupakabra do natychmiastowego zakochania się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor jest fantastyczny! Totalny kamuflaż dla błotka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kanapa super, ale piesa wymiata :-) słodka jest i pasuje ta kanapa do niej :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie ma w sobie coś czubakabrowego :) Jak na nią mówicie zdrobniale? Czupi? :D Ja ostatnio szyłam fartuszki kuchenne na prezent ślubny i okazało się, że też projekt powstaje w trakcie. Kanapa fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na imię ma Tosia, ja mówię na nią Czupakabra bo bardzo mocno gryzie ;)

      Usuń
  9. Świetne, po prostu super :) Dyskretnie przypomniałaś mi, że muszę zrobić coś podobnego dla mojej kici ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) O jaaa to będzie paczłorkowa kanapa? :D

      Usuń
  10. Maszyny bywają kapryśne. Prawie uszyłam sportową torbę. PRAWIE, bo przy przyszywaniu podszewki małej coś odwaliło i zaczęła robić takie rzeczy w szwach, że odłożyłam torbę w kąt. Mam nadzieję, że nie na długo :)
    Firanę szyła już całkiem poprawnie. Ot taka kapryśna z niej maszyna...
    Róża

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, jak świetnie wygląda to legowisko! :) Sama nie raz myślę o tym, żeby coś moim psiakom uszyć... ale jeszcze nie mam takich umiejętności. Jestem na etapie obszywania obrusów, zasłon i szycia poszewek na poduszki :D Ale wszystko w swoim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka chwil przy maszynie i psica cała szczęśliwa :) A na siódmym zdjęciu to jest chyba w psim niebie :)

    OdpowiedzUsuń