17 marca 2014

Śląskie pruje i szyje, choć z tego nie żyje (III)


W sobotę 15 marca odbyło się III spotkanie grupy ŚLĄSKIE SZYJE.
Miałyśmy szyć tą sukienkę, ale...wyszło jak wyszło ;)

Pomimo przeciwności losu i bordowej dresówki w palmy udział wzięli:

Edyta Z. - wielkie dzięki Edyta za załatwienie super sali :)
Justa
Maria B. vel Majka + mąż ;)
Marta z Terefere-lalki
Magda F.
Kamila z Kamilka-art
Ola S.
Marta D.
Jagoda G. - wielkie dzięki za super foty (pod koniec są;))

W zamian za wypożyczenie sali oprócz symbolicznej kwoty od każdej z nas na konto fundacji zabrałyśmy się za szycie quiltu. Przy okazji dziewczyny nauczyły się szyć metodą paper piecing, która, tak jak zawsze mówiłam, okazała się być bardzo prosta. Bardzo dziękuję Magdzie, która niestety nie mogła przyjechać,  za przekazanie sercowych bloków :)

Wszystkim serdecznie dziękuję za przybycie (także osobom zza granicy ;))

relacja z I spotkania
relacja z II spotkania

[kilka zdjęć poniżej jest od Majki :)]

Majka wyhaftowała / ja i SINGER futura 1000 Magdy D. /stosik serc - prace domowe


Marta D. jako jedyna z moją pomocą wzięła się z sukienkę z Papavero. Pierwszy raz z dzianiną na stębnówce wyszedł bardzo dobrze :)


Magda F. facing key issue: jaki kolor mają mieć rękawki i czy mi w ogóle na nie wystarczy?


Quilt w kawałkach :) Piękny nawet w kawałkach co nie?


Moja instrukcja, którą wydrukowała Justa :D / dziewczyny w akcji / babeczka z budyniem :)


Spódnica z rozmiaru XXL do S z pomocą Majki / Kot origami znalazł nową Panią :) / ...nie pytajcie ;P


motylkowy czołg ;) / chomikowaość w żelazku / Justa szuka linii ;)


Majka-(i)-hafciarka / pierwsze serce Kamili - wcale nie z pokrowca na deskę :P


Jagoda / mój SINGER 401g / metki wszywanie :)


Mam kotki w diademach i nikomu nie oddam :D




A jednak szycie po papierze nie takie trudne - Jagoda szyje pierwsze serce


Ola pruje...


Poniżej zdjęcia, które zrobiła Jagoda :)

Ola odpoczywa od prucia ;) / Kot z nową Panią w tle / kto się zmieści w ten kostium? ...


Edyta i Magda D. / szyciowa bransoletka Justy


Był też mały SWAP :)



Magda F. / Majka i Ola pruje :P



Ola znowu pruje... / błekit-mięta-błękit-mięta ;)


Dziękuję jeszcze raz wszystkim za wspólnie spędzony czas a Jagodzie dodatkowo za super fotki. Przy okazji szycia serduszek na quilt dla fundacji, co by po sobie coś zostawić, pomyślałyśmy, że może podobnie jak Bielsko Szyje na następnym spotkaniu zabierzemy się za jakąś zbiorową narzutę czy coś? Szyć po papierze już umiemy :)

16 komentarzy:

  1. ale mnie skręca z zazdrości....a mam pytanie do właścicielki Janome 607 - fajne to to ?? :)_

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wam dobrze :) Też tak chcę, tylko na Śląsk mam troszkę za daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna foto relacja :)
    Spotkanie udane i buzie uśmiechnięte :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Duży talent literacki Liliana oraz poczucie humoru :) Po spotkaniu popadłam w kompleksy i dziś oddałam mój traktor do serwisu :) Wyrok: dwa tygodnie :/ Nie wiem jak tyle wytrzymam na odwyku! Jeszcze raz dzięki za spotkanie, było świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj aż 2 tygodnie? co za skandal! Przepraszam ;)
      Nie aż taki duży ten talent ;P

      Usuń
    2. No, ale licze, że sie uwinie szybciej ;)

      Usuń
  5. Wygląda na to, że spotkanie było bardzo udane i sympatyczne :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Musiało być fajnie jak tak patrzę na zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietne spotkanie, super relacja- zazdroszcze- moze nastepnym razem sie dołacze?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ja jestem dumna mogąc uczestniczyć w tych spotkaniach! :)

    Justa

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna relacja i bardzo kolorowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. coz ja moge tylko powiedziec ze cholernie wam zazdroszcze takich spotkan... Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł, na fotach wygląda na imprezę grubymi nićmi szytą! Może uda mi się przyłączyć następnym razem, jak Polka pozwoli. Działajcie dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń