7 stycznia 2014

Szeroka Anna - prolog


Już dość dawno temu zabrałam się za ten płaszcz. Tkaninę kupiłam właściwie nie wiem dlaczego i z jakim przeznaczaniem 
(chyba po prostu, bo ładna i tania była) bo szukałam tkaniny na sukienkę. Ta stanowczo się nie nadawała. 
Jednak wchodzenie do hurtowni tkanin z gotówką* jest zajęciem wysokiego ryzyka.
*Dzięki Bogu nie obsługują płatności kartą, bo byłabym zrujnowana.

Wybrałam wykrój z Anny 2/2013 model 22Kaptur dosztukowany z Burdy 10/99 z modelu 101. Występował też w tym płaszczu.

Po tym jak model próbny (thanks God I did it!) okazał się za szeroki w ramionach o ok. 5 cm z jednej strony 
szukałam pomocy jak zwęzić wykrój w ramionach... Pomoc znalazłam na:

oraz w rozmowie z Asią.
znalezione w sieci.

Ostatecznie skorzystałam z tego kursu.

To co na pewno muszę poprawić w wykroju, to podnieść szczyt ramienia. 
Po wszystkich zabiegach przy wykroju linia ramienia zbyt mocno się obniżyła. 


Kot jak zwykle na posterunku - tym razem dzielnie transportował wykroje. 
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny szyjące z kotami, czy też koty szyjące z człowiekami ;)


Płaszcz na mnie już wkrótce na blogu - stay tuned ;)

WIDE OR NARROW SHOULDER ADJUSTMENT szycie płaszcza jak zwęzić wykrój w ramionach

19 komentarzy:

  1. transport pierwsza klasa :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski transport! Pomocnik jak nic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi no, taki pomocnik, że szkoda gadać ;)

      Usuń
  3. Super transporter wykrojowy :) tylko czy on przypadkiem nie ucieka z tym wykrojem ;)
    Droga koleżanko, modyfikacje wykrojów doprowadziłaś do perfekcji :) SZACUN :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi transporter wykrojowy :D No chyba ucieka, ale ciii nikomu nie mów, lepsza wersja jest taka, że transportuje ;)
      Jeszcze nie do perfekcji, ale zbliżam się ;P Dzięki :)

      Usuń
  4. Nawet jak się jest zdenerwowanym bo coś w szyciu idzie nie tak, to kot rozbawi. :) Czekamna zdjecia płaszcza, chodź ni w ząb nie rozumiem tego wytłumaczenia o rękawach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kicia na pewno chciała wykroje ładnie poukładać! :D Hehe tak... sama mam to samo w domu :D Czekam na płaszcz! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na efekt końcowy szycia :) PS: Moja kicia właśnie chrapie w najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę doczekać się końca :), o kocie nie wpsominam bo ze swoimi zwierzakami mam 3 światy, wiesz co znaczy owczarek niemiecki usiłujący wepchac łeb pod igłę bo MUSI zobaczyć co i jak? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra pomoc w tym kursie, miałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myslalam, ze tylko ja mam cos nie tak z ramionami w wykrojach z Anny, ale widze, ze ramiona mam normalne, tylko te wykroje sa jak dla atlety. Kocio rewelacyjny. Moje kocice tez doskonale znaja sie na szyciu, przynajmniej wg ich mniemania, zawsee wiedza, w ktorym miejscu mam ciac, i zawsze jakas czesc kota lezy dokladnie na linii ciecia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na płaszcz :)
    ...i zazdroszczę szyjącego kota!!!!!!!! ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko !
    Nikt nie wie co w kociej głowie siedzi....
    Moja uwielbia byc po prostu przy mnie:
    Jeśli kroję muszę uważac na łapki wędrujące po nożyczki
    Jeśli szyję to na główkę która chce się łasic do maszyny...
    Nudno by było :)
    Fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ej a ja myślałam ,że tylko moje koty taki transportowe:) mają w pracowni specjalne koszyki bo inaczej śpią na środku tego co szyję. A zwężałam ramiona raz na czuja i chyba tylko dlatego się udało...

    OdpowiedzUsuń