12 lipca 2013

Jestem laleczką...


...dziewiarską. 
W trakcie oglądania/słuchanie* filmów, seriali i innych okolicznościach temu sprzyjających. 
Z resztek fuksjowego akrylu powstał naszyjnik robiony na drutach. 

* nie umiem robić na drutach nie patrząc na nie, tak więc potrzebuję filmów z lektorem, te z napisami stanowczo odpadają ;)

 Naszyjnik ma ok. 340 cm długości. Miejscami pojawiają się takie "bąble" i zgrubienia dzięki użyciu drutów różnej grubości. 
Fajny sposób na to żeby wykorzystać resztki włóczki.

Jak zrobić sznurek na drutach bez  użycia laleczki dziewiarskiej  nauczyłam się dzięki tej instrukcji.

 

Zszyłam końce wpuszczając jeden w drugi i zszywając igłą. Pewnie sposób jest mało profesjonalny z punktu widzenia 
zaawansowanych dziewiarek, ale nie miałam innego pomysłu ;)


Coś dla tych, którym na blogu brakuje kolorów ;) Koszulka wiązana i farbowana przeze mnie - nawet troszkę ją widać :) 
(oryginalnie była niebieska, farbowana na fioletowo)
O farbowaniu ubrań będzie niedługo ;)


46 komentarzy:

  1. W tej bluzce wyglądasz tak do zjedzenia :) a naszyjnik fajny. Ale nadziubdziałaś sie chyba przy nim. A co oglądałaś fajnego ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekhm wiedziałam, że tak będzie jak dam fotki z biustem na pierwszym planie ;P Długo go robiłam i tak z doskoku, cały czas mi na biurku leżał :) A filmy to różne, tyle ich było, że już nie pamiętam nawet. Na pecetowcu oglądałam on-line :)

      Usuń
  2. Łał! Naszyjnik robi wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jest dłuuuuugaśny i ma fajny kolor, taki energetyczny ;)

      Usuń
  3. Huraaaa! Lilianka w kolorze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahah i stało się święto;P Kolor jak trzeba, lubię fiolety:) I nawet myślałam żeby latem coś na drutach podziergać, dawno nic nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No święto jak nic ;) Dziergaj dziergaj, wszystko jest dobre byle nie pisać pracy mgr. ;P

      Usuń
    2. Już prawie o tym zapomniałam... :P

      Usuń
    3. hahaha ja też, ale wreszcie muszę sobie przypomnieć ;/

      Usuń
  5. Kolor w połączeniu z tą bluzką jest ekstra, ale raczej nie z powodu biustu (który oczywiście jest w porządku:D), tylko przez skojarzenie z jagodami (sama bluzka) i jagodzianką (naszyjnik), czyli lato w pełni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Jestem bułką z jagodami :DD że też wcześniej na to nie wpadłam ;P
      A tak serio to kupiłam sobie wczoraj spódniczkę w róże w kolorze naszyjnika :D

      Usuń
  6. Fajny, lubię dużą biżuterię :) Na leciutki wygląda, ciekawe czy dałoby się go zrobić z jakimś sznurkiem wewnątrz? Mam laleczkę dziewiarską, ale nigdy jej nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jest bardzo lekki, myślę, że spokojnie można by sznurek do środka wrzucić, nawet o tym myślałam :) Bierz w ruch tą laleczkę, ja dłubałam ręcznie ;) Laleczką na pewno wyjdzie Ci ładniej i równiej niż na drutach.

      Usuń
  7. Fajniutki naszyjnik i kolory apetyczne:) Mam właśnie taki w planie na urlop (bo maszyny ze sobą nie mogę zabrać, druty przemycę, hi, hi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Druty na urlop to pomysł w sam raz :) Mało miejsca zajmują i wszędzie prawie można dłubać ;) Powodzenia!

      Usuń
  8. Jakiś malutki kompleksik posiadamy? I rzeczywiście koloru u Ciebie nam brakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą masę kompleksików. No to kolory są i będą jeszcze niedługo :)

      Usuń
  9. Gdzieś..wcześniej widziałam taką laleczkę i byłam zaskoczona , że coś takiego jest ! fajnie wygląda i się robi sznurek !
    Naszyjnik bardzo..inny od tych wszystkich :) i to jest najlepsze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się laleczkę obsługuje to się nie wczytywałam bo nie mam i nie było mi potrzeba, ale podobno jest bardzo fajna i równo sznurek wychodzi ;) Gdzieś w sieci widziałam takie naszyjniki robione na drutach :)

      Usuń
    2. ja mam taką na 8 oczek i nie polecam - trzeba się nieźle "nadrapać" specjalnym mini drutem lub szydełkiem (ja tak robiłam) -

      "młynek" jest dużo fajniejszy - napisałam Ci na samym dole :)

      Usuń
  10. Wow! Laleczki dziewiarskiego - pierwsze słyszę :). Człowiek to się musi jeszcze dużo nauczyć :). Naszyjnik super - dla mnie ma raczej biskupi kolor :P. Bardzo apetyczna z Ciebie jagodzianka :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telefon poprawia moje słowa i właśnie czytam , że błędy są.

      Usuń
    2. Laleczki dziewiarskiego ;D To jest błąd dopiero ;P
      Tak wygląda taka laleczka:
      http://mojerobotkowanie.blogspot.com/2011/12/obsuga-laleczki-dziewiarskiej.html

      Usuń
  11. Mnie na dzierganie zawsze jesienią pobiera:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten fuksjowy kolorek - wszystko wygląda super. Pozdrowionka : )

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo podoba mi się to zestawienie kolorów , podkoszulka i naszyjnika :D
    można tez go jako bransoletki używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne to jest, ale mnie też się te kolory podobają. Można też jak bransoletkę nosić ;)

      Usuń
  14. szalona... efekt bardzo fajny, ale że Ci się tak chciało p......ć z tym sznurkiem :)
    ja mam taki "młynek" do robienia sznurków - jeśli będziesz chciała jakieś inne kolory to Ci zrobię w kilka minut i podeślę :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Tak, jestem szalona ;P

      Hahaha no chciało mi się, ale racja wieki to robiłam, tyle, że z doskoku ;) Fakt, że leżało to na biurku w zasięgu ręki, a nie jak ażurowa chusta na drutach piętro niżej (w pudelku pod stolikiem) - jej nie widzę, więc szybko jej nie ruszę ;P
      Hahaha podeślesz mówisz ;P z tej Twojej Belgii to majątek by kosztowało i wieki szło ;P prędzej sobie zrobię na drutach ;P

      Usuń
    2. ok 3 dni - to jest leciutkie, więc jeden znaczek wystarczy - więc wcale nie majątek

      powiedz mi szybciutko jakie kolory chcesz i jakie mają być długie...

      Usuń
    3. Nie no co Ty ;P Może sobie kupię kiedyś tą laleczkę, ona droga nie jest ;)

      Usuń
    4. nie to nie... ja mówiłam poważnie :),

      a jeśli masz kupować laleczkę, to ten młynek jest niewiele droższy, a robienie na laleczce wcale nie jest przyjemne (przynajmniej mi się nie podoba)

      Pozdrawiam

      Usuń
    5. A możesz mi podrzucić jakiegoś linka do tego młynka? :)

      Usuń
    6. http://www.e-pasmanteria.pl/pl/p/mlynek-do-plecenia-sznurka-PRYM-624-145/3841 - tu chyba mają najtaniej... a mi sie wydawało, że u mnie to kosztowało prawie tyle samo co laleczka... (ale i tak się bardziej opłaca - jednym obrotem robisz cztery oczka - w tym czasie może zrobisz jedno oczko na laleczce... a może i nie, bo to wbrew pozorom dość mozolne dłubanie)

      Usuń
    7. No faktycznie nie jest to tanie to ustrojstwo... w sumie nie jest mi on koniecznie niezbędny, jakoś dam radę, a w razie co mam Ciebie ;D

      Usuń
  15. podziwiam cie za cierpliwosc, i za odwage :) no bo przeciez taaaki kolor to az strach....Kochanie nie boj sie kolorow poatrz na mnie stara i nosi takie kolory, buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja się nie boję ;) Zawsze podobały mi się takie stonowane kolory, raczej ciemne, brązy, fiolety i bordo. Jakoś tak się przyzwyczaiłam :) Np. nie mam nic zielonego, żółtego, pomarańczowego ani różowego ;)

      Usuń
  16. Super!!!! Przepiękne kolory- uwielbiam! I farbowanie w domu tez- chociaż ostatnio robiłam odwrotnie - odbarwiałam. Powiązałam i włożyłam do roztworu wybielacza. Wygląda nawet fajnie, ale ciągle pachnie chlorem :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Po moczeniu w wybielaczu niestety pozostaje taki zapach przez jakiś czas ;)

      Usuń
  17. śliczne zestawienie kolorów Lil! Zazdroszczę cierpliwości do takich robótek, cały czas mam nadzieję, że którejś jesieni i ja się złapię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny patent z zastosowaniem różnych grubości drutów. Dzięki za linka do instrukcji, napewno mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Tak sobie wymyśliłam z tymi drutami żeby było ciekawiej :)

      Usuń