12 grudnia 2012

Jak odzyskać/pozyskać włóczkę?



Jak w tytule, dzisiaj będzie króciutki kursik.

Kupujemy w SH sweter za grosze lub wyjmujemy z szafy. Najlepiej byłoby gdyby był robiony na okrągło, czyli bez szwów po bokach, ale takie rzadko się zdążają.


Jeśli mamy szwy, znajdujemy je na lewej stronie i odwracamy na prawą stronę. Myślę, że na prawej stronie łatwiej nam będzie zauważyć, która nitka jest tą "łączącą" dwa kawałki dzianiny.


Widzimy tą nitkę tutaj:


Z uwagą zaczynamy rozpruwanie. Oczywiście ważne jest, żeby nie przeciąć żadnej innej nitki niż ta "łącząca".


Po rozchyleniu obu części widzimy lepiej nitkę do sprucia.


Kiedy już mamy rozpruty sweter, znajdujemy początek robótki (wydaje mi się, że często jest on "u góry"czyli np. przy dekolcie). Delikatnie zaczynamy prucie, tak aby nie zerwać nitki. Nie ciągniemy na siłę! 

Do prucia nie polecam włochatych włóczek (takich jak ta poniżej i powyżej :P) bo jest z nimi dużo trudniej, włoski się zahaczają i plątają. 

Włóczkę zwijamy w zgrabny moteczek i już myślimy o nowej robótce :D



6 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nawijam sprutą włóczkę na takie długie motki i odparowuję nad gotującą się wodą, wtedy staje się puszystsza i prostuje się (bo nieraz nitka zachowuje kształt poprzednich oczek i ciężko z niej się potem robi) :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ to mozolna praca musi być :/ nie miałabym chyba tyle cierpliwości, ale małym kosztem można nową włóczkę pozyskać.

    OdpowiedzUsuń
  3. w tym wypadku powiedzenie nabiera innego wymiaru od kłebka do nitki ...fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej od swetra do nitki ;-) Gratuluję pięknego, ogniście jesiennego cieplutkiego kłębka! Pewnie coś ślicznego z niego powstanie!

      Usuń
    2. Ale poezję tworzycie:P Ja powiem tak : od swetra do kłębka:)

      Usuń
  4. Cudowny pomysł! Pamiętam, że jak byłam mała, moja babcia właśnie tak pozyskiwała włóczkę na moje superkolorowe sweterki z miskami i królikami :)

    OdpowiedzUsuń