Aż tutaj się nie dokopałam. A torba cudna! Mam dwie skórzane torebki, jedna jest słaba bo i szyta była z jakiejś badziewnej skóry, druga służy mi dzielnie już od paru lat no i chyba też zrobię przymiarkę do torby własnoręcznie uszytej. Ostatnio rzadko łażę po szmateksach ale dzisiaj znajoma pokazała mi torebkę Prady za 18zł właśnie z ciucha i chyba znowu zacznę chodzić na łowy:D
No bo to wykopalisko już jest :) Łooo no Prada, to mucha nie siada ;) Torebka ma tylko jedną wadę - okrutnie się brudzi a żeby ją wyczyścić trzeba by ją chyba oddać do jakiegoś punktu gdzie skóry czyszczą :
Ja swoją skórzaną prałam w płynie do prania w pralce na delikatnym programie i słabym wirowaniu. Długo schnie ale jest ok. Prałam też skórzaną kurtkę i też jest spoko. Jak to już wyschło to smarowałam kremem nivea, żeby skóra nie była sztywna, i jest ok. Jak chcesz to wrzuć jakiś kawałek skóry do normalnego prania to zobaczysz jak się skóra zachowuje.
Prałam i zamsz, tylko że taki słabej jakości, który i tak chciałam nabłyszczyć to może zamszu bym nie polecała. Za to licową skórę z meszkiem od spodu możesz śmiało wrzucać do pralki, przypomniałam sibie że przecież uszyłam sobie sweterek ze skórzanymi wstawkami na ramionach i też przecież piorę go normalnie w pralce i nic się tym wstawkom nie dzieje, ani nie rozciągnęły się ani nie skurczyły, trochę dłużej schną bo skóra nabiera dużo wody podczas prania.
:) oo prosze to z kremem spoko :) a jak kiedyś wyprałam sukienkę białą, która miała czarne guziki które obciągnęłam skórą - ojjj to głupie było :) ale trudno się mówi :) ...ale opowiem Wam anegdotkę a propo moczenia skóry :) a dokładnie butów...jesteśmy kiedyś na weselu i był taki faect jeden , który bardzo upatrzył sobie moją mamę do tańca...generlanie nie brzydka z niej kobieta ,świetnie tańczy a mój tato nie szczególnie lubi tańczyć..więc chłop chciał ją wybawić :D no i również chciał ją zabawić rozmową i mówi tak " no wie Pani, kupiłem se nowe buty na targu w Będzinie na to wesele ...ale były za sztywne, to namoczyłem je , pierdalnąłem ( jak się pisze pierdalnąłem ?? nawet nie wiem - to mój dopisek) młotkiem i widzi Pani kochana jak tańcuję :) Także moczenie skóry ma swoje zalety :D
Torba jest piekna. Nie mogę wyjść z podziwu. Cudasek bardzo w moim stylu.
OdpowiedzUsuńAż tutaj się nie dokopałam. A torba cudna! Mam dwie skórzane torebki, jedna jest słaba bo i szyta była z jakiejś badziewnej skóry, druga służy mi dzielnie już od paru lat no i chyba też zrobię przymiarkę do torby własnoręcznie uszytej. Ostatnio rzadko łażę po szmateksach ale dzisiaj znajoma pokazała mi torebkę Prady za 18zł właśnie z ciucha i chyba znowu zacznę chodzić na łowy:D
OdpowiedzUsuńNo bo to wykopalisko już jest :) Łooo no Prada, to mucha nie siada ;) Torebka ma tylko jedną wadę - okrutnie się brudzi a żeby ją wyczyścić trzeba by ją chyba oddać do jakiegoś punktu gdzie skóry czyszczą :
UsuńJa swoją skórzaną prałam w płynie do prania w pralce na delikatnym programie i słabym wirowaniu. Długo schnie ale jest ok. Prałam też skórzaną kurtkę i też jest spoko. Jak to już wyschło to smarowałam kremem nivea, żeby skóra nie była sztywna, i jest ok. Jak chcesz to wrzuć jakiś kawałek skóry do normalnego prania to zobaczysz jak się skóra zachowuje.
UsuńNo nieźle, skórę w pralce ;) Ale to była taka skóra licowa ( z delikatnym meszkiem) czy taka jakby lakierem pokryta, śliska?
UsuńPrałam i zamsz, tylko że taki słabej jakości, który i tak chciałam nabłyszczyć to może zamszu bym nie polecała. Za to licową skórę z meszkiem od spodu możesz śmiało wrzucać do pralki, przypomniałam sibie że przecież uszyłam sobie sweterek ze skórzanymi wstawkami na ramionach i też przecież piorę go normalnie w pralce i nic się tym wstawkom nie dzieje, ani nie rozciągnęły się ani nie skurczyły, trochę dłużej schną bo skóra nabiera dużo wody podczas prania.
UsuńNo proszę, w życiu bym nie pomyślała, że tak można! Teraz jest ciepło bardzo to może wypiorę tą swoją torebkę, nie będę z taką wymemłaną chodziła :)
UsuńDziękuję Ci bardzo za te informacje, torba wyprana już się suszy :) Przeżyła ;D
Usuń:) oo prosze to z kremem spoko :) a jak kiedyś wyprałam sukienkę białą, która miała czarne guziki które obciągnęłam skórą - ojjj to głupie było :) ale trudno się mówi :) ...ale opowiem Wam anegdotkę a propo moczenia skóry :) a dokładnie butów...jesteśmy kiedyś na weselu i był taki faect jeden , który bardzo upatrzył sobie moją mamę do tańca...generlanie nie brzydka z niej kobieta ,świetnie tańczy a mój tato nie szczególnie lubi tańczyć..więc chłop chciał ją wybawić :D no i również chciał ją zabawić rozmową i mówi tak " no wie Pani, kupiłem se nowe buty na targu w Będzinie na to wesele ...ale były za sztywne, to namoczyłem je , pierdalnąłem ( jak się pisze pierdalnąłem ?? nawet nie wiem - to mój dopisek) młotkiem i widzi Pani kochana jak tańcuję :) Także moczenie skóry ma swoje zalety :D
Usuńaaa torba fajna:) kwiatuszek jest śliczny .
UsuńHihihi no niezła historia, faktycznie może się da tak buty skórzane rozmiękczyć ;)
UsuńDzięki, kwiatek taki z kółek pozszywanych :)
A to słowo nieładne ;) pisze się tak:
http://sjp.pl/pierdoln%C4%85%C5%82em
świetna! :)
OdpowiedzUsuńDzięki :D
Usuń