26 lipca 2016

Sukces




Potrzebuję szybkiego sukcesu.*

Szycie mi tego nie gwarantuje. Absolutnie mi tego nie gwarantuje. Złe dopasowanie wykroju, nieodpowiednio dobrany materiał do fasonu, źle wybrany rozmiar. Nieskończone eksperymenty, modele próbne, dziesiątki poprawek. Śmiejące się spodnie. Złe wyregulowanie naprężenia nici, z który nie potrafię sobie poradzić. Niby tragedii nie ma, ale drażni szczególnie przy wyrywaniu małych kawałków papieru i patrzeniu jak ścieg rozciąga się w nieskończoność i nici zostają z mocnego szwu. A tak dokładnie zszywałam te nieskończone ilości centymetrowych strzępów. Po co było to kroić skoro już raz było w jednym kawałku? Drażni subtelny dźwięk nitki wypadającej od czasu do czasu z górnego naprężacza nici. Czasem menda nawet nie daje znać, że to robi.

Potrzebuję szybkiego sukcesu. Tak szybkiego, jak rosnące drożdże.

Gorzej, jeśli drożdże też zawodzą.


*cytat JoHo diongs

6 lipca 2016

Wspólne uwalnianie tkanin / lipiec 2016



Trochę dalej niż początek kolejnego miesiąca - kolejnego, w którym będzie wiele okazji do uwolnienia tkanin z Waszych szaf / łóżek / lodówek. 

W czerwcu pięknie Wam poszło (w przeciwieństwie do mnie) - gratulacje!

Linki dodajemy przez miesiąc - linki do postów, w których pokazujecie rzeczy uszyte z zalegających tkanin w maju
+ ewentualnie te, których nie zdążyliście dodać w czerwcu. 

Pamiętajcie, że będzie miło gdy odwiedzicie się nawzajem na blogu i zostawicie komentarza a może przy okazji się zainspirujecie?

Kto pierwszy?