30 czerwca 2013

Podsumowanie XI


Dzisiaj czas na XI podsumowanie :) Niestety z tego co widzę nikt z Was nie zdecydował się na portfel, a szkoda.

Od czasu dziesiątego podsumowania do akcji dołączyły:

Anna Pacura
Żaneta Żyrafko
Zuch Dziewczyna
Betty B. - czekamy na baner

Serdecznie witam i zapraszam do uwalniania tkanin :]




W ciągu ostatniego miesiąca tkaniny udało się uwolnić:

1. longredthread - sukienka x 2, torby

3. Moje potyczki z maszyną do szycia - sukienka
5. precidis - koszulka
8. LolaJoo - spódniczka, legginsy, sukienka
9. Dorfi  - sukienka

12. liwias - spodnie, spodenki, sukienka
13. otyKot - patchwork
18. Aga - spódniczki
28. GochaMi - bluzka
32. robótkoweadhd - kapelusz
39. Projekt:SUKIENKA - sukienka
42. Aneta - pokrowiec
44. Gabriela Szeremeta - koszula
54Aga - koszula
57M jak Magda - fartuch
59. Dorota - bluzka
49. katya - bluzka, bluzy x 3, spódnica, kołderka, sukienka, bluza
55.aleksandra-sz-szyje - torby
61.Szyje się! - fartuch, torba na zkupy
62. Goria - sukienka, bluzka, sukienka, truskawkowa spódnica i sukienka, sukienka
63Anna Pacura - suknia ślubna, suknia druhny, kamizelka
64. Żaneta Żyrafko - bluzka
65. zapomniana pracownia - tunika, sukienka, spodnie (kieszenie), kosmetyczki 2

W tym miesiącu najwięcej tkanin udało się uwolnić katyi i Gorii :)


Wszystkim serdecznie gratuluję!


29 czerwca 2013

Zasuwak


Zasuwak - takie słowo wg. słownika nie istnieje :) (klik)

Inne określenia na tego typu sprzęt to podobno poprawne nazwy, ja nigdy ich nie używałam - dla mnie zawsze to był zasuwak :)

                                                                                    - suwak - ruchoma końcówka zamka
                                                                                    - zamek
                                                                                    - zamek błyskawiczny
                                                                                    - ekler (fr. une fermeture éclair) zamek błyskawiczny (fr. éclair - błyskawica)
                                                                                    - ekspres - gwara łodzka (klik)

Przeczesując przepastne zasoby internetu zauważyłam, że LolaJoo także używa takiego określenia na zamek jak ja ;) o tu na przykład.

Poniżej bardzo prosta i mała instrukcja jak wykonać eleganckie zakończenie zamka wszywanego do kosmetyczki (tej wg. tej instrukcji) specjalnie dla liwias (no jak inni się poczęstują to też świat się nie skończy tak myślę  ;P) Instrukcja w takiej dziwnej formie z powodu braku sprzętu - please forgive me ;)


*fotka zamka, która posłużyła do instrukcji pochodzi stąd

Na drugiem końcu zamka wykonujemy analogicznie wszystkie czynności  i wszywamy gdzie i jak nam się podoba. 
UWAGA - długość tych kawałeczków tkaniny do wykończenia suwaka zależy od Was, wcale nie muszą to być 3 cm - pamiętajcie jednak, że potrzebujecie ok. 1 cm zapasu na szew
Tak przygotowany zamek wszywamy do kosmetyczki pomiędzy warstwę wierzchnią a podszewkę. 

Z przyczyn jak wyżej pokazuję Wam jak wyglądał zamek przygotowany w powyższy sposób przed wszyciem do kosmetyczki. Obok zdjęcia zamka już wszytego do kosmetyczki. Wszystko wygląda bardzo elegancko - jest dopieszczone w każdym szczególe.

 

A propos zamka, może znacie jeszcze jakieś dziwne określenia na ten sprzęt? :)

PS. Cały czas zapraszam do przyłączania się do grupy Śląskie szyje na fb :)



27 czerwca 2013

Czerwcowe SewAlong - mission complited


A nawet podwójnie complited ;)

W ramach wspólnego szycia na blogu Szczecin szyje uszyłam 2 kosmetyczki. Jak uszyć kosmetyczkę dowiedziałam się dzięki tej instrukcji Pauli i nauczyłam się jak bardzo szybko i łatwo ją uszyć i pięknie wykończończyć ;) Czemu ja wcześniej tego nie wiedziałam?
 Obie z tej samej tkaniny (100% z zapasów). Szyłam z niej także ten portfel. Swoją drogą ciekawe czy ktoś się porwał na niego i jak wyszedł? Zobaczymy ;)

Może śmiesznie to zabrzmi, ale ta torba z czerwcowego szycia jakoś mnie przerosła, szczególnie wszywanie zamka - zawsze średnio mi to wychodziło i nigdy nie chciało być równo. Nie rozszyfrowałam jeszcze co z czym pozszywać, żeby wyszło tak jak trzeba ;) Może powiecie, że bardziej skomplikowane rzeczy szyję, jednak wszywanie zamków (np. w spodniach z przodu z tą patką całą czy jak się to nazywa) stanowczo mnie przeraża. 

W przypadku kosmetyczki było cudnie łatwo, nawet zrobiłam takie fajne wykończenia na końcach suwaka ;) Jedną szyłam ok 30 minut, także miesiąc czasu to stanowczo za dużo ;)



Ja w kosmetyczce noszę całe mnóstwo rzeczy, więc moja musiała być dość duża (20 x 14 cm) Ta mniejsza ma 17 x 13 cm i posiada przepikowaną jedną stronę.

Chciałabym też zaprosić osoby szyjące z województwa śląskiego do nowo powstałej grupy na fb Śląskie szyje! 
Wiem, że całe województwo to duży obszar i wiele miast, jednak dość blisko siebie położonych. Fajnie byłoby poznać osoby o podobnych pasjach z okolic swojego miejsca zamieszkania - także przyłączamy się śmiało :) Link do grupy na fb znajdziecie też na górze na blogu w kółeczku :)


21 czerwca 2013

Łańcuszek


Nie srebrny bynajmniej. Ścieg łańcuszkowy - odkryłam go dużo wcześniej czytając instrukcję mojego Singera 760, 
ale naprawdę nie sądziłam, że jest możliwe, aby działał. 


źródło

Kilka dni temu maszyna była u Pana-specjalisty-od-naprawy-maszyn, który ją tam dopieszczał (podobno-nie ufam specjalistom, pierwszy raz oddałam maszynę do konserwacji) czyli rozkręcił, wyczyścił i nasmarował. Nasmarował tak bardzo, że wszędzie ściekał mi olej i ściec do dziś nie może hmmm. Następnym razem sama ją rozkręcę i naoliwię, bo 130 zł za takie singerowe 3 dniowe spa to jednak trochę dla mnie za dużo.
Po podrasowaniu przez Pana-specjalistę-od-naprawy-maszyn pilnikiem ząbków transportera (na moją prośbę), które przedtem były raczej płytkami (były zupełnie płaskie) maszyna ładnie ciągnie materiał, nie muszę już bez przerwy używać stopki kroczącej, 
(z górnym transportem) która ciągła zbyt mocno tkaniny, które tego ciągnięcia nie wymagały.


źródło
Wracając do łańcuszka ;) Przeczytałam moją francuską instrukcję i wykonałam kilka prostych kroków tzn. usunęłam szpulkę z bębenka i nałożyłam specjalną nakładkę, zmieniłam płytkę ściegową na taka specjalną, nawlekłam odpowiednio nitkę górną i ustawiłam naprężenie i długość ściegu. Spróbowałam i udało się. Łańcuszek nie jest może kosmicznie elastyczny, ale sporą elastyczność posiada. 
Pomijając jego elastyczność -  bez problemu szyje się najupierdliwszą, mega cienką i najbardziej rozciągliwą dzianinę jaką miałam okazję mieć w rękach - wszystko ładnie się przesuwa, nic się nie naciąga i nie faluje - zarówno wzdłuż jak i w szerz.
(Jak wygląda i szyje moja maszyna możecie zobaczyć tutaj, jak szyje - tutaj.)



Jedyny problem jest taki, że łańcuszek się bardzo łatwo pruje i trzeba go zakańczać ręcznie - maszyna nie szyje wstecz tym ściegiem. Próbowałam przeszyć troszkę dalej  (już bez tkaniny, na końcu szwu) tak jak na overlocku i wydaje się, że się nie będzie pruło, ale jakoś temu nie ufam. 
Jeśli macie jakieś inne pomysły - zachęcam do dzielenia się :)

W ramach testowania łańcuszka (tak o sobie tłumaczę ;)) kupiłam sobie metr cienkiej dzianinki po 11zł/mb.  
Wykrój z Anny Moda na szycie 1/2013 model 54 elementy 6, 7 i 10 - ten sam co w przypadku tej bluzki. Cała szyta łańcuszkiem. 
Zapasy szwów pozostawione same sobie ;) Dół i rękawy zostawiłam, jak to powiedziała moja mama, nie porządne. Fajnie się zwijają :)



 

No to teraz chwalić się, która ma jeszcze łańcuszek w swojej maszynie? :D

19 czerwca 2013

Spodnie z moją pomocą


Tak sobie wymyśliłam, czytając Wasze komentarze pod tym postem, że przygotuję taką małą instrukcję. Nawet jeśli tamtych Waszych komentarzy by nie było, to i tak pewnie bym sobie to wymyśliła, bo lubię przygotowywać instrukcje ;P

W tym poście zajmiemy się problemem, który może dotyka niektórych z Was  i nie może pozostać bez odpowiedzi, otóż: 
Jak uszyć spodnie i pozszywać części tak, żeby powstały dwie nogawki a nie jedna :P

Poniżej znajdziecie ogólny schemat, ale myślę, że bardzo przydatny, tego co z czym zszyć.

* podstawowy schemat wykroju spodni dzięki uprzejmości Anny Moda na szycie 1/2013
Całe to zamieszani po to aby uszyć fajne spodnie, o takie jak te z Anny 1/2013

 

Po wersji dla leniwych przyszedł czas na wersję dla wytrwałych czyli opisy ze zdjęciami. Poniższa instrukcja uwzględnia także wykonanie kieszeni, których w oryginalnym modelu nie było. Poniżej króciutko o tym jak i jakie elementy przygotować, żeby kieszenie dodać ;)

* podstawowy schemat wykroju spodni dzięki uprzejmości Anny Moda na szycie 1/2013

Poniżej znajdziecie kilka prostych kroków w drodze do Waszych nowych spodni :D

1. Przekopiowałam wykrój, trochę go pozmieniałam (klik). Zaznaczyłam kontur kredą krawiecką. Wycięłam. Wymyśliłam sobie kieszenie, więc w części przedniej spodni odcięłam kawałek tkaniny - to będą wloty kieszeni. Wszystkie elementy zabezpieczyłam przed strzępieniem  zygzakiem.


2. Wycięłam worki kieszeni (9a i 9b) i naprasowałam fizelinę na krawędzie elementów 9 i 9b, które będą stanowiły wlot kieszeni - w tym miejscu nic nie może się rozciągnąć. Polecam fizelinę w jednym kawałku, a nie takie resztki jak u mnie ;))


3. Złożyłam elementy 9 (przód spodni)  i 9b prawą stroną do siebie, zszyłam ściegiem prostym, rozprasowałam szew i "wywróciłam' na prawą stronę.


4. Przestębnowałam brzeg wlotu kieszeni. Przypięłam szpilkami "spód" kieszeni (element 9a - wzorzysta tkanina) prawą stroną do lewej strony spodni. Spięłam razem worek kieszeni (elementy 9a i 9b) i przeszyłam ściegiem prostym i zygzakiem. Mamy gotowe kieszenie.


5. Spięłam szpilkami 2 tylne części spodni w kroku prawymi stronami do siebie. Jak widzicie brzeg wzmocniłam fizeliną, może wpłynie to korzystnie na robienie się takich  dziurek od szwu. Tak samo zszyłam 2 części przodu. Mamy zszyty przód i tył spodni w kroku.


6. Spięłam spodnie tak jak w punkcie 3 rysunkowej instrukcji. Zszyłam złożone prawymi stronami do siebie wewnętrzne części nogawek = zszyłam przód spodni z tyłem.


7. Przygotowałam dziurkę na wciągnięcie gumki w pasku. Jak zrobić takie dziurki pokazywałam tutaj. Przypięłam pasek prawą stroną do lewej strony spodni (oczywiście w pasie ;)) i przyszyłam. 


8. Zaprasowałam szew do góry. Zaprasowałam krawędź paska na 0,5 cm, złożyłam na pół lewą stroną do prawej strony spodni, spięłam szpilkami i zszyłam blisko krawędzi.


9. Wciągnęłam gumkę i zszyłam ją. Podwinęłam dól spodni na 2 razy i przeszyłam.


W sumie to już koniec :) Teraz nie pozostaje Wam nic, tylko szyć :)

Pozdrawiam i zapraszam na lody do Moniki Magdaleny :)