29 czerwca 2012

Z koła

Sukienka powstała z góry od tej sukienki, dół narysowałam sama dzięki tej instrukcji z Papavero.
Użyłam zalegającej w szafie bawełny, dość mocno sztywnej. Szycie i modyfikacje wykroju:

          - gorsetowa góra zwężona o ok. 3 cm w obwodzie 
          - góra skrócona o 3 cm
          - dół uszyty z koła ( 1 x półkole, 2 x ćwiartka)
          - zamek 25cm wszyty na środku tyłu
          - górę wykończyłam lamówką ze skosu
          - dół podwinęłam 2 razy
          - dodałam ramiączka i pasek

Tak w ogóle to szyłam ją na wesele i przy okazji na konkurs Łucznika
To mój pierwszy raz w szyciowym konkursie, więc zobaczymy co z tego wyjdzie:)
A poza tym jest premiera mojej twarzy :P bo głupio było takie zdjęcia obcinać.

PS. Podziękowania dla fotografa - miał nie łatwe zadanie...




Kto przeszkadzał (szyłam głównie w nocy, przy otwartym oknie i włączonym świetle- oto efekt):


Spalona żarówka w maszynie-trzeba sobie poradzić inaczej:


Duuużo tkaniny do zszycia:


Wykrój gorsetowej góry:

Lamówka ze skosu:




I jak wrażenia? :P

27 czerwca 2012

Jedwabna koszula

A właściwie jedwab z bawełną - przemiły w dotyku, delikatnie się błyszczy.
Kupiłam ją za całe 2,6 zł. Niestety miała takie dziwne jakby zagniecenia na których kolor był jaśniejszy. 
Nie wiem z czego to wynika dokładnie, może ktoś ją wykręcał po praniu albo prał w pralce. 
Kiedyś przytrafiło mi się coś takiego ze sztruksowymi spodniami. 
Pomimo defektów kupiłam ją i postanowiłam uratować:).
Problem zaczął się kiedy chciałam m kupić barwnik do jedwabiu - no bo w pamsmanterii nie mają.
W końcu znalazłam taki i kupiłam, bo było napisane, że do jedwabiu. 
W instrukcji wspominali coś o gotowaniu - hmmm gotować jedwab to chyba nie najlepszy pomysł, ale co mi tam, jakby co to nie stracę fortuny ;).
No i zafarbowałam. Jest trochę lepiej, ale nadal bez rewelacji.
Koszula jest długa, przed kolano więc może służyć za sukienkę, wystarczy dodać pasek.




Myślę , że będę ją nosiła, mimo wszystko, może spróbuję jeszcze raz zafarbować dając podwójną porcję barwnika. Jak widać po gotowaniu mieszanki jedwabiu i bawełny nic szczególnego się nie stało, nie skurczył się, nie stracił blasku, nie widzę żadnych zmian.

Może macie jakieś lepsze pomysły jak uratować moją drogocenną w połowie jedwabną koszulę?

22 czerwca 2012

Fartuszek kuchenny

z czerwonej cienkiej bawełny (elastycznej w jedną stronę) w białe kropki po 11 zł/m.
Jutro mnie opuszcza, ponieważ jest prezentem :).
 Forma powstała poprzez odrysowanie od starego fartuszka.

Szycie:

          - kupiłam kawałek 150/80 cm i trochę zostało
          - forma wykrojona bez zapasów
          - wykończenie lamówką ze skosu z tej samej tkaniny
          - pasek na szyi z jednego kawałka, nie wiązany
          - po bokach dwa paski do wiązania z tyłu
          - naszyta kieszonka i kokardka :)          









Spróbowałam przygotować dla was wykrój. Jest do ściągnięcia TUTAJ.
W formacie pdf, do wydrukowania na 9 stronach A4.
Jak myślicie, przyda się?




21 czerwca 2012

Akcja uwolnij tkaniny


Wpadłam na pewien pomysł, zobaczymy czy wam się spodoba.

Często piszecie, że macie w domu magazyn z tkaninami :) - ja też taki mam. 
Mnóstwo różnych materiałów, które w chwili zakupu miały jakieś przeznaczenie, ale z bliżej niewyjaśnionych przyczyn zostały porzucone w kąt. Czasem, co gorsza, kupowane bez celu, bo jest okazja, bo taka ładna, 
bo ze sklepu bez niczego wyjść to tak głupio :P Potem stos rośnie, w szafie brakuje miejsca a w głowie kłębią się pomysły na nowy ciuch, na który koniecznie trzeba kupić "jakąś" nową tkaninę. I tak bez końca :)

Świadoma nałogu oraz kierujących mną skomplikowanych mechanizmów postanowiłam już jakiś czas temu postarać się wykorzystywać, oczywiście w miarę możliwości (;P) posiadane już tkaniny.
Oto co udało mi się wydostać z moich dużyyyyych zapasów:

          - piękną wzorzystą bawełnę na drugą kopertoewą sukienkę
          - bawełnę z elastanem na nieudaną bluzkę 
          - wzorzystą bawełnę na kopertową sukienkę
          - czarną bawełnę na idealne spodnie

Biorąc powyższe pod uwagę przygotowałam akcję:)

Zrobiłam nawet taki fajny banerek (obrazek pobrany z tej strony - jest tam ogromna ilość świetnych grafik do pobrania za darmo)



Dokładnie chodzi o uszycie przynajmniej jednej/dwóch rzeczy w ciągu miesiąca z tkanin z magazynu czyli z zapasów. 

Osoby pragnące gorąco przyłączyć się do akcji oraz chcące uszczuplić swoje materiałowe zapasy proszę o:


          - wklejenie powyższego banerka z linkiem do tego posta na pasku bocznym (żeby było wiadomo o co chodzi)


link do postu: http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2012/06/akcja-uwolnij-tkaniny.html

link do banerka: http://2.bp.blogspot.com/-VuZd77UhnmY/T-JIHP1i_kI/AAAAAAAAAmw/Yf5qKgyp7aE/s1600/baner++2.jpg

          - zostawienie komentarza pod tym postem (żebym wiedziała kto się bawi)

- proszę o otagowanie* postów, w których pokazujecie coś uszytego z tkanin z zapasów (przykładowa etykieta  - uwalniam tkaniny)
Jest nas bardzo dużo i inaczej ciężko jest mi to ogarnąć. Zaznaczam też, że do akcji kwalifikują się rzeczy pokazane na własnym blogu lub stronie (nie na innych stronach internetowych).

*otagowanie - dodanie etykiety/tagu, w trakcie pisania posta na Bloggerze, po prawej stronie jest okienko, które nazywa się "Etykiety"

Jeśli chcecie możecie się zdeklarować ile takich rzeczy uszyjecie. Oczywiście przy prezentacji uszytych nowych ubrań dobrze byłoby zaznaczyć, że zostały wykonane z "zalegających" tkanin.

Ja, osobiście, postaram się wywiązać z przyjętych założeń :)

Pod koniec każdego miesiąca będą prezentowane podsumowania naszego uwalniania ;)

Tak więc akcję uważam za oficjalnie otwartą!

9 czerwca 2012

Kimonowa bluzka

Właśnie ta z wykroju Papavero.

Najpierw była bluzką w rozmiarze 44 kupioną w SH za 1zł. Tkanina to czarna siateczka z wypukłym jakby welurowym tłuczniem i niestety nie było mowy na wykończenie dekoltu na mojej maszynie.

Jedynie zmiany jakie wprowadziłam to:

          - rękaw i dół krótszy o 3 cm (z powodu niedoborów tkaniny :P )

W związku z czym zachęcam JolęJoo do uszycia tej bluzki - tu na pewno nie trzeba żadnych zmian :P

Co do szycia:

          - dekolt po prostu 2 razy wywinięty i przeszyty ręcznie ( o zgrozo!)
          - rękawy i dół także podwinięte, tym razem udało się na maszynie zwykłym ściegiem prostym, ale podnosząc stopkę delikatnie w trakcie szycia - jednym słowem - jak to zabawa z dzianinami :P
          - przód i tył z 2 kawałków 

Ogólnie jestem zadowolona i wszystko mi się podoba, tkanina ma świetny wzór a ręczne wykończenie dekoltu wyszło bardzo dobrze! Nic się nie rozwleka ani nie marszczy.





7 czerwca 2012

One-night-made dress - korertowa rereaktywacja

Dokładnie jak w tytule.
O wykroju na tą sukienkę pisałam już tutaj i tutaj.
Mowa oczywiście o kopertowej sukience z Papavero. Z uporem maniaka szyję rzeczy z tej strony, poprawiam, frustruję się, klnę :P
Tym razem udało mi się poprawić wykrój tak, że jestem zadowolona :)

          - pacha zwiększona o 1 cm z przodu i z tyłu
          - wydłużona część przodu (zdjęcie 2)
          - poszerzyłam trochę (ok. 1 cm) tył na wysokości talii żeby uniknąć zamka
          - wyrównałam dół i przedłużyłam o ok17cm


          [11.06.2012] Po premierowym wystąpieniu w poniższej sukience stwierdzam:

          - wzdłużona cześć przodu - niepotrzebnie, wracam do oryginalnej szerokości wykroju przodu
          - poszerzenie tyłu  nie jest potrzebne, żeby uniknąć zamka - wracam do oryginalnego wykroju tyłu







Powiem tak: kocham lamówki :P

ale tylko wtedy kiedy współpracuję z bawełną która pięknie się zaprasowuje. 
W innym przypadku - nienawidzę. Trochę odbiło mi z tymi lamówkami, ale nigdy wcześniej ich nie stosowałam. Znalazłam fajny patent na robienie lamówki tutaj. Naprawdę genialne. Muszę spróbować.

Sukienka szyta z bawełny (?) z SH kupionej za całe 6zł. Nie jestem do końca pewna czy to jest czysta bawełna, bo ma taki delikatny połysk, ale ważne, że dobrze się zaprasowuje.....na lamówki :)

Ogólny pogląd na nieziemski wzór tkaniny: 



Tak wygląda podwinięty dół: 





 Łączenie góry z dołem:




Zaszewka piersiowa:




I elementy, z których jestem szczególnie dumna :) 



Podkrój pachy z wewnątrz i z zewnątrz:





6 czerwca 2012

Znajdź kieszeń

w gąszczu kwiatków :) 

Wykrój z Papavero zmodyfikowany prawie z każdej strony:

          - zwiększyłam podkroje pach o 1 cm 
          - dodałam zaszewki pionowe pod biustem
          - zwiększyłam dekolt - okazał się za szeroki - musiałam zrobić "zaszewki" (swoją drogą muszę dojść do tego jak profesjonalnie zwiększyć dekolt tak żeby nie odstawał - może macie jakieś sugestie?:) )
          - podkroje pach i dekolt obszyłam pliską ze skosu 
          - zwęziłam plecy na środku
          - zwęziłam wykrój na wysokości pach o 1,5 cm z każdej strony
          - dodałam 2 naszywane kieszenie z przodu
          - skróciłam o ok. 5 cm


Co do zwiększenia dekoltu znalazłam na stronie Papavero pewne sugestię jednak nie do końca rozumiem jak tą modyfikację wykonać.

Szyłam z dość sztywnej bawełny z dodatkiem elastanu.
Tak się zastanawiam czy wykroje na bluzki bez rękawów różnią się wielkością podkrojów pach 
w porównaniu z bluzkami do których jest przewidziany rękaw? 
Wydaje mi się, że chyba w bluzkach bez rękawów podkrój będzie mniejszy.
A Wy jak uważacie?








5 czerwca 2012

Kopertowa reaktywacja



Po krótkiej załamce w temacie głębokości podkrojów pach i ich dopasowywaniem, postanowiłam zrobić to porządnie. Przygotowałam próbny wykrój z pachą pogłębioną o 1 cm. Wyglądało ok. Sprułam odszycie za ciasnych podkrojów w tej sukience. Wykonałam pliskę ze skosu, i przyszyłam. 
Efekt? R E W E L A C J A ! Odszycie wygląda estetycznie i profesjonalnie :) a głębokość pachy jest optymalna (nie krępuje ruchów ale też nie ma podglądu stanika ;) )

Przy okazji powstał króciutki przewodnik robienia pliski. U mnie jest ona zaprasowana tylko z jednej strony na 2 razy, bo bałam się, że nie zszyje mi się dobrze od tyłu :P

















  Aż się zdziwiłam, ze da się ją aż tak wygiąć po łuku!. Przypominam , że materiał to nieelastyczna bawełna.